Piłka Nożna Kobiet

Awatar użytkownika
Curt
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 215
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:36
Reputacja: 140

Piłka Nożna Kobiet

Post autor: Curt » 24 lut 2021, 10:39

I ja wtrącę swoje 3 grosze.

Hiszpania - Polska 3:0

Zgodnie z przewidywaniami przegrywamy decydujący mecz i tym samym cale eliminacje. Wczorajsze spotkanie można podsumować jedną frazą: wyżej dupy nie podskoczysz. Wyraźnie widać, że na ten moment nie jesteśmy w stanie nawiązać walki z zespołem z pierwszej 10 rankingu FIFA. Pod każdym względem Hiszpania była lepsza. Jedynym sposobem na remis, albo jakieś szczęśliwe zwycięstwo (typu dzięki karnemu) jest zamurowanie bramki przez cały zespół i fura szczęścia. Tak zresztą ugraliśmy remis w Lublinie. Wczoraj oczywiście nie mogliśmy sobie na to pozwolić, bo potrzebne były 3 punkty.
Pomysł wczoraj był: agresywny odbiór, silny pressing, również na połowie rywala, gra z kontry, stałe fragmenty. Mental o dziwo też dojechał, bo zagraliśmy bez kompleksów. Zabrakło umiejętności, jakości tak z tyłu jak i z przodu. Cieszę się mimo wszystko, że nasze kadrowiczki pokazały wolę walki, ale na ten moment to za mało, żeby mierzyć się z takim rywalem.

Eliminacje zaczęliśmy bardzo dobrze: remis z Hiszpanią, potem dwa pewne zwycięstwa po 5:0 nad outsiderami tej grupy: Mołdawią i Azerbejdżanem. W międzyczasie przełożony został mecz z Czechami, które pochorowały się na grypę żołądkową. Szkoda, bo pamiętam, że wówczas mieliśmy wszystkie zawodniczki w formie i gotowe do gry. Spotkanie przełożono w taki sposób, że z Czeszkami zagraliśmy w zasadzie w formie dwumeczu. Na wyjeździe zagraliśmy słabo, ale wywieźliśmy cenny remis. Wtedy jednak już zapaliła się czerwona lampka, że nasza kadra nie jest w najlepszej dyspozycji. Mecz w Polsce był katastrofą, o której już pisałem, w którym zawiodło wszystko, a nasze dziewczyny wypadły jak San Marino na tle Niemiec. Końcowe mecze eliminacje były dlatego de facto formalnością. Zwyciężyliśmy ponownie Azerbejdżan i Mołdawię (po 3:0) i dostaliśmy planowy łomot od Hiszpanii. Eliminacje przegrane, Czeszki w barażach. Do sukcesu zabrakło szczęścia (plaga kontuzji kluczowych zawodniczek), mentalu (zwłaszcza z Czechami), lepszego pomysłu na grę w kluczowym dwumeczu.

Co dalej? Najważniejsze pytanie brzmi, czy selekcjoner Stępiński powinien opuścić swoje stanowisko. Nie mam na to jednoznacznej odpowiedzi. Dostrzegam wiele zalet jego kadencji: świetny występ na Algarve, który otworzył drzwi wielu naszym zawodniczkom, program kondycyjny, który wprowadził, a który sprawił, że przestało nam gasnąć światło po połowie z lepszym rywalem, bardzo dobra analiza przeciwników, dużo pomysłów na grę ze stałych fragmentów. Dostrzegam tez wady: mam mu za złe usprawiedliwianie się, że Czeszki rzekomo mają wyższe umiejętności (bzdury), błędy w doborze taktyki na mecze z tym rywalem (wytoczył wojne na topory, którą z kretesem przegralismy), zbytnie przywiązanie do Agnieszki Winczo, która przeszła obok tych eliminacji.

Należy się także zastanowić, którym piłkarkom warto już podziękować. W mojej ocenie na pewno trzeba odstawić na boczny tor Agę Winczo, ktora nie jest już najmłodsza i widać u niej znaczny spadek umiejętności. Oprócz tego zastanowiłbym się nad Natalią Chudzik (lewa obrona/wahadłowa) i Olą Rompą, przy czym dla tej ostatniej nie widzę na ten moment zmiennika. Jednocześnie mam nadzieje, że nasze gwiazdy utrzymają swoją formę i mam tu na myśli głównie Ewę Pajor, Kasię Kiedrzynek i Paulinę Dudek oraz dobrze piłkarsko rozwiną się młodsze piłkarki, zwłaszcza te które zdecydowały się na wyjazd za granicę m.in. Gabriela Grzywińska w Zenicie, Sylwia Matysik w Bayerze, Dominika Grabowska we Fleury, Małgorzata Mesjasz w Turbine. Jedynie ciągły rozwój dla nam nadzieje na sukcesy w przyszłości.

Eliminacje do MŚ w Australii i Nowej Zelandii rozpoczna się dla nas dopiero na jesień. Wcześniej zapewne czekają nas ze 2 spotkania towarzyskie. Nieznane są jeszcze grupy eliminacyjne. Eliminacje te sa jednak bardzo trudne: awansuje tylko zwycięzca grupy z przyległościami. Obecnie jesteśmy zespołem ok 15-20 miejsca w Europie, więc nie liczyłbym na awans. Te eliminacje nalezy potraktować jako walkę o lepsze losowania w przyszłości.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”