Już nie mogę czytać tych lamentów, że Inter tonie w długach i zaraz wyprzeda skład, a tak ogólnie to Calhanoglu jest kiepski i nieprzedłużanie kontraktu było decyzją Milanu, a nie turka. Prawda jest taka, że ten tonący w długach i niepłacący pieniędzy Inter to nadal kilka razy ciekawsze miejsce do gry niż Milan, zarówno pod względem szansy na sukces sportowy jak i możliwości płacowych. Możecie zaklinać rzeczywistość, ale Inter wyciąga wam gracza, który przez 4 ostatnie sezony robił grę z przodu. W dodatku wyciąga go za darmo, a jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest prawdopodobnie ślepe zawierzenie czterdziestolatkowi, który nie dość, że zarabia najwięcej, ma niezdrowy status bożka w szatni to jeszcze swoim zachowaniem powoduje niesnaski w zespole, a jedyne co sam może zaoferować to pewną kontuzje przez 20 spotkań ligowych w sezonie.
Tak bardzo szanujecie politykę transferową Maldiniego, hołdowanie zasadzie, że nie przekraczamy kwoty 4 milionów euro za sezon - bez wyjątków i świętych krów. Jednocześnie ten sam Maldini przedłuża sowicie opłacany kontrakt z niezdolnym do gry emerytem, dobierając do duetu drugiego niezdolnego do gry emeryta, który rok nie grał w piłkę. Doprowadziło to do utraty dwóch czołowych graczy, wartych na rynku co najmniej jakieś 100 milionów euro. Finał będzie taki, że dostaniecie jakiegoś młodzika z Chorwacji, a to czy odpali będzie albo kwestią farta lub kilku niezbędnych do ogrania lat - gdy potrzebujecie kogoś na teraz albo kolejnego emeryta w postaci Ilicicia.



