Apropo meczów o trzecie miejsce, mam taką refleksję, która od lat mnie zastanawia. Nie rozumiem dlaczego na MŚ mecz o trzecie miejsce traktowany jest przez kadry po macoszemu? Jakby to była żadna ranga. W 1/8 się zabijają o awans nie do strefy medalowej, ale o ćwierćfinał, a jak już są w strefie medalowej i trzecie miejsce jest na wyciągnięcie ręki to eksperci jak i sami piłkarze nawet niewerbalnie dają do zrozumienia, że to spotkanie o pietruszkę. Ja tego nie czaje. Jest gigantyczna różnica między trzecim a czwartym. Medal to jest medal. Nasze największe sukcesy jako kadry to dwa brązowe medale na MŚ (no i złoto Igrzysk, które wówczas miały dla piłkarzy znacznie większe znaczenie). To nasza historia. Wtedy jakoś to było istotne.
Chyba w żadnym innym sporcie bycie trzecim nie jest tak mało ważne dla sportowców jak w piłce



