Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 07 lis 2021, 1:02

Nie wierzę, że ktoś z tych największych klubów skusiłby się na trenera z Ameryki Południowej bez jakiegokolwiek dorobku i doświadczenia w trenerce w Europie. No dobra, raz w Barcy nabrali się na Martino ale tam Argentyńczycy musieli mieć coś do gadania. Już Sampaoli wchodził do Europy z łatką trenerskiego Midasa i okazało się, że te wyniki, które robił z Chile i w Ameryce Południowej jednak nie miały takiego przełożenia w Europie.

Oczywiście to co tutaj uprawiamy, to luźne dywagacje, które nie mają żadnego przełożenia w rzeczywistości ale co nam zostaje?

Też nie wierzę w kierunek francuski. Karuzela nazwisk zaraz pewnie ruszy, a że nie ma żadnego naturalnego kandydata, to co chwilę będą wyskakiwały nowe postacie i można tak bez końca. Amorim ze Sportingu, bo zrobił misia w Lizbonie, wygrywał hurtowo, w LM wstydu nie robi, no i Portugalczyk ale kolejny, który gra 3 obrońców więc problem jak z Conte, bezrobotny Villas-Boas, który nie okazał się nowym Mourinho, podobnie Favre, który gra fajną piłkę i teraz nic nie robi, Jardim tłucze kasę w Arabii Saudyjskiej więc też łatwy do ściągnięcia, Martinez pewnie do wyjęcia z Belgii ale następny z ciągotami do 3-5-2, Potter, który robi wynik ponad stan z Brighton ale obstawiam, że to będzie jednosezonowiec, Hasenhüttl że Świętych czyli kolejny przedstawiciel niemieckiej szkoły trenerskiej, po sezonie Rodgers spokojnie do wyjęcia z Leicester. Znajdzie się pewnie kolejne kilka nazwisk ale żadne, poza efektem nowej miotły, nie rokuje stabilizacji, skoku jakościowego i dołożenia do gabloty poważnego trofeum w perspektywie najbliższych lat.

Wróć do „Anglia”