Kuźwa mam to samo. Utopić się raczej nie utopię, na otwartym terenie potrafię przepłynąć pewnie z kilkaset metrów, z tym, że trwa to kilkanaście minut i po drodze muszę co minutę zatrzymać się, żeby uregulować oddech. WZiąłbym sobie lekcje pływania, żeby to ogarnąć, ale po prostu nie ma czasu.Marcinhp pisze: ↑29 gru 2021, 15:245. Nauczyłem się pływać. Pojawiają się jeszcze pewne problemy związane z kontrolą oddechu podczas pływania, ale obecnie raczej nie utonąłbym na basenie. Nie zmienia to faktu, że dużo jeszcze pracy przede mną, więc szlifowanie pływania to również jedno z moich podstawowych założeń na przyszły rok;



