Dieta - Strona 45

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Pinturicchio
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 694
Rejestracja: 04 mar 2021, 19:55
Reputacja: 34
Kibicuję: Juve

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pinturicchio » 25 sty 2022, 14:03

Ilka, zdradzic ci moj pomysl?

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14870
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2823
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 25 sty 2022, 14:12

Hannibal pisze: ↑
25 sty 2022, 13:53
Trzymaj wysoko białko, spożywaj sporo warzyw, dobrze się nawadniaj i głód Ci nie będzie tak doskwierał. Jak używasz IG to znajdziesz sporo pomysłów u fitnesiaków na fajne posiłki.

Ruszaj się, dla zdrowia, dla lepszej wrażliwości insulinowej. Polecam.
Ok. Będę się stosowała do Twoich zaleceń :)
Wody pije sporo, ale i tak jeszcze za mało. Do tego herbatki owocowe, oczywiście bez słodzenia.

No na insta pełno jest tego typu profili. Bodajże na tym fitatu polecili profil zielony_trener. Koleś ma posty odnośnie wartości kalorycznej różnych produktów. Przepisy też mi jakieś mignęły. Muszę się zagłębić w temat :)

Awatar użytkownika
Pinturicchio
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 694
Rejestracja: 04 mar 2021, 19:55
Reputacja: 34
Kibicuję: Juve

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pinturicchio » 25 sty 2022, 14:21

Jezeli mowisz, ze nie chcesz, to wlasnie chcesz, to wlasnie tego chcesz, i bedziesz miec.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14511
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2239
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 25 sty 2022, 14:22

Ja właśnie "na diecie" (choć to za duże słowo) dużo bardziej się najadam - bo pilnuję regularnych posiłków i przez to nie chodzę głodna. Gdy zaniedbywałam tę sferę, na szybko rzucałam się na cokolwiek - zazwyczaj szybkiego i niezdrowego - żeby tylko cokolwiek wrzucić do brzucha.

Teraz mam oficjalne pozwolenie na redukcję (w ubiegłym roku miałam skupić się na odbudowie mięśnia), więc pilnuję zdrowego żywienia, ale z psychicznym nastawieniem, że jak będę chciała czipsa, to go zjem. Gdybym narzuciła sobie ścisły zakaz, obsesyjnie bym o czipsach myślała, a tak to mnie w ogóle nie ciągnie.

Po pierwszym tygodniu -6 cm w pasie i po kilka w innych partiach ciała, więc jestem bardzo zadowolona i zmotywowana do działania.

@Ilka trzymaj się więc i działaj. A jak Ci będą wmawiać, że porzucisz pomysł za 5 minut, to rób im na złość :mrgreen:

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18787
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2298
Kibicuję: AC Milan

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 25 sty 2022, 14:22

Ja korzystam z fitatu ciagle, rowniez mam premium i czasem zdarza mi sie wziac przepis stamtad bo sa ciekawe pomysly.

Z kolei, nie musi byc tak, ze nagle bedziesz brac cos od jakiegos zielony-trener. Dieta to generalnie zmiana nawykow, widze to po sobie. Tj. nie musisz nagle jesc bezglutonowego lososa z komosa ryzowa, a wystaczy, ze np zamiast smazonej ryby, zrobisz ja w piekarniku. zamiast jesc twixa, zjesz dwa jablka, do tego ciemne pieczywo i w mniejszej ilosci.
Ja nie jem rano nigy pieczywa, wole jajka, cos na owsiance badz takie wafle sonko z dzemem o obnizonej ilosci cukrow - malo kaloryczne, a smacznego. Do tego, czasem na przekaske mam zupe z biedronki - krem z pomidorow, gulaszowa czy z dynii.

Zmierzam do tego, ze nie trzeba nagle jesc niewiadomo czego, ale wystarczy nieco zmodyfikowac sposob przyrzadzania, wymienic slodycze na owoce i od razu lepiej sie panuje nad dieta.
Ponadto, jak zeskanujesz kod w fifatu, badz wpiszesz nazwe to od razu pokaze ci kalorycznosc, makroskladniki.

Ja mam fitatu codziennie, aktualnie jak jestem na redukcji nie wyobrazam sobie innego funkcjonowania. Daje mi spokoj psychiczny, kontrole oraz to, ze mniej wydaje. Nie kupuje czegos co wyrzucam, biore w sklepiej tylko to co mam na liscie.

i podzielam zdaniem kolegi wyzej dot diet pudelkowych. Lepiej samemu gotowac.
futbolowa pisze: ↑
25 sty 2022, 14:22
Teraz mam oficjalne pozwolenie na redukcję (w ubiegłym roku miałam skupić się na odbudowie mięśnia), więc pilnuję zdrowego żywienia, ale z psychicznym nastawieniem, że jak będę chciała czipsa, to go zjem.
niestety, mam to samo. Moj najwiekszy grzech - czipsy. Slodycze nie, a wlasnie te ziemniaki cholerne. Jak juz mam ochote to wpisuje w diete, wywala wtedy w kosmos tluszcze, ale nie bede z siebie robil niewiadomo kogo i zjem bo to sie zle skonczy w dluzszej perspektywie. Ale wtedy biore te, ktore maja mniej fatu.
Ostatnio zmieniony 25 sty 2022, 14:24 przez Enjo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 25 sty 2022, 14:22

Hannibal pisze: ↑
25 sty 2022, 13:53
Trzymaj wysoko białko, spożywaj sporo warzyw, dobrze się nawadniaj i głód Ci nie będzie tak doskwierał. Jak używasz IG to znajdziesz sporo pomysłów u fitnesiaków na fajne posiłki.

Ruszaj się, dla zdrowia, dla lepszej wrażliwości insulinowej. Polecam.
O to to.

Nie trzeba się cały czas "katować", bo większość dobrych rzeczy da się w bilans kaloryczny wrzucić. Tylko trzeba to robić z głową oraz trzeba potrafić dostosować sobie resztę dań.

Ja teraz kcal trzymam nisko. W ostatnim czasie miałem bardzo mało czasu i raczej większość dnia spędzałem bez dostępu do kuchni. W takiej sytuacji bardzo uprościłem sobie jadłospis i skupiłem się na rzeczach, które mogę kupić w sklepie obok i mogę zjeść je od ręki. Czyli nabiał, wafle itd. Jak miałem trochę czasu to dodatkowo robiłem bardziej podstawowe dania (mięso, np. kurczak czy inne chudsze + jakieś węgle + dużo warzyw).

Jeżeli ledwo zaczęłaś, a już pojawiają się problemy, to skupilbym się na najprostszych i najłatwiejszych rzeczach :P Nie szukałbym najbardziej wymyślnych i wartościowych pomysłów na śniadanie, tylko skupiłbym się na tym by w jakikolwiek sposób wbić zapotrzebowanie na białko. Resztę uzupełnił węglami i tłuszczami. Jak się rozkręcisz i złapiesz systematyczność, to można zacząć kombinować.

No i ja mam tę przewagę, że pomimo tego, że lubię siedzieć w kuchni, to kompletnie mogę przetrwać jedząc to samo cały tydzień.

Trochę gorzej byłoby gdybym był na plusie kalorycznym, ale to myślę od marca dopiero.

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18787
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2298
Kibicuję: AC Milan

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 25 sty 2022, 14:59

Ilka,

moge Ci to pokazac jak to u mnie wyglada. To jest 2600 kcal.
Spoiler:
Makaron to akurat cos co ja dodalem do fitatu, jest to moj przepis, ale nie musze go wpisywac produkt po produkcie, brownie z kolei to przepis znaleziony na apce - jest to swietne, proste, tanie i bardzo dobre na sniadanie, podwieczorek.

Reszta, jak widac - normalne produkty, z biedronki, zabki, warzywa i owoce od lokalnego sprzedawcy.

II sniadanie to winogrona - zapomnialem rozwinac, ale u mnie przewaznie II posilek to owoc - jablka, mandarynki, winogron badz tez inny sezonowy owoc - czeresnia, truskawka w lato.

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14870
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2823
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 25 sty 2022, 15:15

No ja miał wczoraj ochotę na słone więc wpierdzielilam paczkę chipsów paprykowych i powiedziałam im papa na jakiś czas ;)

Dziękuję Wam bardzo za rady :) Będę się do nich stosowała i ewentualnie pytała jeszcze ;)

Co do moich problemów to one były jak pracowałam w przedszkolu. Obiady były w miarę zdrowe. Na dwa dania. Chodziłam do indendentki po rozpiski ile czego. Zwiększałam sobie porcje, bo wiadomo, że jadłam tego obiadu więcej niż dzieci ;) Ale i tak miałam problemy z kalorycznością.
To był chyba czas gdzie najbardziej regularnie jadałam. Teraz niby też jem regularnie. W pracy mam przerwę od 13 do 13:30, którą przeznaczam na obiad. Gorzej jest z późniejszym posiłkiem, bo już raczej w biegu. I kolacja tak 19- 19:30. Jak mam wolne to mniej więcej podobnie jadam.

Co do pieczywa to niestety spożywam białe. Nie są to może tak duże ilości, bo czasem na śniadanie jem owsiankę. Ale chyba mimo wszystko za dużo. Mam na osiedlu dwie piekarnie więc rozejrze, się za jakimś ciemnym pieczywem.

Czyli najbardziej skupić się na odpowiedniej ilości białka? A wspomagacie się odżywkami białkowymi? Kiedyś jak intensywniej biegałam i trochę ćwiczyłam kupiłam sobie takie białko z myślą o dodawaniu do shakeow. Jeszcze mi zostało ...


@futbolowa i tak zrobię :) Mam nadzieję, że wytrwam i zmienię nawyki ;) A co za tym idzie będę zdrowsza i z lepszą sylwetką :) Może taką jaką chce :)

Awatar użytkownika
Pinturicchio
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 694
Rejestracja: 04 mar 2021, 19:55
Reputacja: 34
Kibicuję: Juve

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pinturicchio » 25 sty 2022, 15:22

Kochana Ileczko Merci tak podziekuje ci Merci, ze jestes tu

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 25 sty 2022, 15:30

Jak masz problem z dostarczaniem bialka z posilkow, to dodawaj / uzywaj tego z proszku :wink: innej reguly decyzyjnej tu nie ma.

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14870
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2823
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 25 sty 2022, 15:38

Enjo pisze: ↑
25 sty 2022, 14:59
Ilka,

moge Ci to pokazac jak to u mnie wyglada. To jest 2600 kcal.
Spoiler:
Makaron to akurat cos co ja dodalem do fitatu, jest to moj przepis, ale nie musze go wpisywac produkt po produkcie, brownie z kolei to przepis znaleziony na apce - jest to swietne, proste, tanie i bardzo dobre na sniadanie, podwieczorek.

Reszta, jak widac - normalne produkty, z biedronki, zabki, warzywa i owoce od lokalnego sprzedawcy.

II sniadanie to winogrona - zapomnialem rozwinac, ale u mnie przewaznie II posilek to owoc - jablka, mandarynki, winogron badz tez inny sezonowy owoc - czeresnia, truskawka w lato.
I patrz nie jest dużo dań i produktów, a kaloryczność wyszła taka jak potrzeba :)
Muszę popatrzeć sobie zestawy śniadan i pokombinować coś swojego, a potem je wymiennie stosować :)
Dzięki za pokazanie Twojego jadłospisu. ;)

Na ogół obiady mam, ale siostra ostatnio polecała te zupki krem z Biedry i Żabki, że dobre i że się najada.
Wafle Sonko nauczyłam się jeść w przedszkolu, bo tam dzieci na podwieczorek miały. Czasem sobie kupuje i jem z dżemem, albo suche.
Tak samo do chałki wróciłam po pracy w przedszkolu.
Sergek pisze: ↑
25 sty 2022, 15:30
Jak masz problem z dostarczaniem bialka z posilkow, to dodawaj / uzywaj tego z proszku :wink: innej reguly decyzyjnej tu nie ma.
Ok. Będę uzupełniać nim w razie potrzeby :)

Awatar użytkownika
Ojciecdyrektor
Kapitan
Kapitan
Posty: 3782
Rejestracja: 08 maja 2018, 8:25
Reputacja: 501
Lokalizacja: EUROPA

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ojciecdyrektor » 25 sty 2022, 16:24

Ilka,
W trzy miesiące schudłem o osiem kilogramów i straciłem brzuch.
I do tego bez morderczych ćwiczeń.
Na śniadanie codziennie dwa jajka na twardo.
Obiad duszone mięso z sałatką albo z duszonymi jarzynami.
Naturalnie w ciągu dnia kawa, woda mineralna i jakiś owoc albo marchewka.
Śniadanie ok 10:00 a obiad 17:00-18:00.
Zrobiłem badania krwi i nie miałem podwyższonego cholesteloru.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14511
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2239
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 25 sty 2022, 16:48

Enjo pisze: ↑
25 sty 2022, 14:22
Ja korzystam z fitatu ciagle, rowniez mam premium i czasem zdarza mi sie wziac przepis stamtad bo sa ciekawe pomysly.
Ja też fitatu zawsze bardzo lubiłam. Teraz wolę strategię "bez liczenia i ważenia", ale po przetestowaniu różnych apek tę uważam za najlepszą.
Enjo pisze: ↑
25 sty 2022, 14:22
niestety, mam to samo. Moj najwiekszy grzech - czipsy. Slodycze nie, a wlasnie te ziemniaki cholerne. Jak juz mam ochote to wpisuje w diete, wywala wtedy w kosmos tluszcze, ale nie bede z siebie robil niewiadomo kogo i zjem bo to sie zle skonczy w dluzszej perspektywie. Ale wtedy biore te, ktore maja mniej fatu.
Dokładnie tak - pojedyncze produkty nie tuczą i trzeba mieć na uwadze też komfort psychiczny, więc myślę, że jak mnie kiedyś najdzie, to też czipsy zjem. Ale bez napychania się na chama, tylko mniejszą paczkę. Mam dokładnie tak jak Ty - słodycze mogłyby nie istnieć, ale czipsy to już inna bajka.
Sergek pisze: ↑
25 sty 2022, 14:22
W takiej sytuacji bardzo uprościłem sobie jadłospis i skupiłem się na rzeczach, które mogę kupić w sklepie obok i mogę zjeść je od ręki. Czyli nabiał, wafle itd. Jak miałem trochę czasu to dodatkowo robiłem bardziej podstawowe dania (mięso, np. kurczak czy inne chudsze + jakieś węgle + dużo warzyw).
A to też jest dobra opcja, żeby upraszczać. Ja kupiłam sobie gotowe jadłospisy lidlowe - w wersji normalnej i z uwzględnieniem zdrowych gotowców - i bardzo mi to upraszcza planowanie posiłków. Nie trzymam się ich od dnia do dnia, ale miksuję przepisy i jakoś tak łatwiej to zdrowe żywienie wchodzi. Mam też jeszcze z zeszłego roku fajne rozpiski, które dostałam od partnerki DDK, więc intuicyjnie wiem, co ma ile makro i ewentualnie na co mogę to wymienić - i też jest dużo prościej. Tutaj właśnie wychodził mój wieczny problem, że wpisywałam wszystko do fitatu albo innej apki i jak mi się nie chciało wpisywać, to przestawało mi się też chcieć zdrowiej jeść. W związku z czym uznałam, że lepiej poszerzyć wiedzę na temat komponowania posiłków i liczenia makro "na oko", niż irytować się ciągłym wpisywaniem składników do apki.
Ilka pisze: ↑
25 sty 2022, 15:15
Czyli najbardziej skupić się na odpowiedniej ilości białka? A wspomagacie się odżywkami białkowymi? Kiedyś jak intensywniej biegałam i trochę ćwiczyłam kupiłam sobie takie białko z myślą o dodawaniu do shakeow. Jeszcze mi zostało ...
Ja odżywkę dorzucam raz dziennie do koktajlu - albo na drugie śniadanie (gdy nie ćwiczę), albo po treningu. To pozostałość po zeszłorocznym żywieniu, gdy miałam podwojoną dzienną dawkę białka, a wiedziałam, że nie dostarczę jej z wegeżarcia.
Ilka pisze: ↑
25 sty 2022, 15:38
Na ogół obiady mam, ale siostra ostatnio polecała te zupki krem z Biedry i Żabki, że dobre i że się najada.
Dla mnie te kremy są spoko, gdy nie mam czasu nic zrobić, ale zawsze dorzucam do nich porcję cieciorki, żeby podbić białko i mieć 100% pewności, że się najem. Polecam :D
Ojciecdyrektor pisze: ↑
25 sty 2022, 16:24
W trzy miesiące schudłem o osiem kilogramów i straciłem brzuch.
I do tego bez morderczych ćwiczeń.
A jaką miałeś wagę wyjściową? Bo to też ma znaczenie - inaczej, gdy schodzisz np. ze 100 kg, a inaczej gdy z 65.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17875
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4451
Kibicuję: AC Milan

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 25 sty 2022, 16:55

Ojciecdyrektor pisze: ↑
25 sty 2022, 16:24
Ilka,
W trzy miesiące schudłem o osiem kilogramów i straciłem brzuch.
I do tego bez morderczych ćwiczeń.
Na śniadanie codziennie dwa jajka na twardo.
Obiad duszone mięso z sałatką albo z duszonymi jarzynami.
Naturalnie w ciągu dnia kawa, woda mineralna i jakiś owoc albo marchewka.
Śniadanie ok 10:00 a obiad 17:00-18:00.
Zrobiłem badania krwi i nie miałem podwyższonego cholesteloru.
mało tego trochę - 2 posiłki i nie byłeś głodny?

Awatar użytkownika
Ojciecdyrektor
Kapitan
Kapitan
Posty: 3782
Rejestracja: 08 maja 2018, 8:25
Reputacja: 501
Lokalizacja: EUROPA

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ojciecdyrektor » 25 sty 2022, 17:26

Eyesmon,
Ten głód to jest właściwie w głowie, wiadomo że kusi ale wtedy marchewka, banan albo jabłko.
Zaczynałem przy 79 zrzuciłem do 71.
Teraz 70 kg.
Jajko na twardo niesamowicie syci.
Wiadomo, że trzeba sie przy diecie ruszać bo siedzenie w fotelu nie pomoże.
Najważniejsze dla mnie było, że jeden niepotrzebny atrybut męski mi zniknął :D
Chodzi o brzuch.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”