Kroi się też kolejna mini afera związana z tymi dyskwalifikacjiami w kobiecym konkursie. Japoński związek skoków zapowiedział złożenie oficjalnej skargi. Wedle słów Takanashi, która dopiero teraz udzieliła pierwszego wywiadu - procedura kontroli była odmienna od zwykle przeprowadzanej. O ile test uda wypadł pomyślnie to nie pozwolono jej na rozłożenie rąk 30 cm od ciała (test ramienia) co jest standartem (i napina skafander), a ponadto podczas kontroli była pośpieszana choć miała na dotaek zdjęte legginsy. Kontrola wykazała 20mm za duży kombinezon. Na prośbę o powtórne mierzenie (trwa 15 sek.), już we właściwej pozycji i z założonymi do końca legginsami postała odmowę.
Jeżeli pozostałe wyeliminowane zawodniczki potwierdzą, iż kontrola w ich przypadku również przeprowadzona była w sposób nie do końca właściwy to FIS czeka wiadro gó..na lecące w ich stronę. Japonia domagać się będzie srebra, podobnie Norwegia i Austria - uznania ich pełnych wyników. Niemcy natomiast ze względu na dyskwalifikacje Althaus nie skakali nawet w drugiej serii więc będą domagać się głów.



