Krzysztof Jarzyna pisze:Powiedzcie mi jedno - czy wy sie nie znacie na pilce (w to nie wierze) czy poprostu macie problemy ze zroumieniem niektorych rzeczy?
Otworzcie oczy, Real sie osunal, spada coraz wiecej slow krytyki na wszystkich zwiazanych z Realem, od sprzataczek poczynajac a konczac na Perezie. Sam Floro chyba powoli rozumie, ze jest obecnie glownym kandydatem na adresata bialych chusteczek. Real to potezny klub i nie wypada im grac tak jak graja. Rzygac mi sie chce jak widze ciagle teksty o marketingu i interesach. Owszem, przez ostatnie sezony to byl klub nastawiony na zyski, ale teraz jezeli taka gra potrwa dluzej, to nawet taka polityka nie bedzie miala sensu. Bo co beda sprzedawac? Komu? Pomsylcie troche, do tego nie trzeba miec doktoratu z ekonomii zeby zrozumiec.
Poza tym Real ma miliony kibicow, fanatykow, ktorzy tez sa wazni. Nie mowie o dziciakach kupujacych koszulki, tylko o prawdziwych kibicach. Piszecie o tym klubie jakby to byla jakastam druzynka bez tradycji, historii, ktora dostala sponsora i przez kilka sezonow chciala zarobic jak najwiecej. To najwiekszy klub XX wieku ogloszony przez FIFA, to jeden z klubow z najwieksza rzesza kibicow na calym swiecie, to klub z jedna z najwaspanialszych historii, zdobyl 29 razy mistrzostwo Hiszpanii, 9 razy Puchar Europy a wy ciagle piszecie o sprzedazy koszulek. Nie jest to smieszne? Nie mowcie ze tego nie widzicie
KJ to może oświecisz mnie dlaczego w pierwszym składzie gra jeszcze Raul czy Zidane bo Niggaz dał bardzo głupią odpowiedź. Nie czarujmy się to piłkarze którzy są daleko od swojej optymalnej formy , a w tej chwili w samej Hiszpani występuje wielu lepszych. Nawet Beckham , który nie tak dawno też niewiele wnosił do gry , grał
Jeśli "sprzedaż koszulek"nie jest najważniejszym czynnikiem Realu to napewno mieści się w czołowej dwójce


