Ja z Irish piłem tylko Tullamore i Jamesona, ale one są szeroko dostępne przez co często rozcieńczane.
Ze szkockich dobre są Chivas, Famous Grouse, Old Perth z tych co piłem.
No i burbony lubię właśnie, ale Peaky Blinders jeszcze nie piłem.
Johnny Walker to dla mnie pomyłka, od lat omijam szerokim łukiem.
No i bimberek rodzimy.



