Przecież to, co robi Rahsford, robią też inni. O Rashu jest głośniej, bo jest Anglikiem i działa w Anglii, w ogóle szczyt jego działalności przypadł na czas pandemii, kiedy nawet nie było meczów, więc było o wiele więcej czasu na takie działania. A wystarczy przypomnieć takich ludzi jak Mane, Eto'o, nawet Mata - oni również bardzo dużo energii poświęcali na działania charytatywne i jakoś nie jest to przeszkodą w utrzymaniu formy (poza Matą, ale ten po prostu szybko się zestarzał).
Rash ma całą masę problemów, gość jest psychicznie wrakiem, co widać było choćby po tym starciu z kibicem przed stadionem. Wcześniej miał problemy zdrowotne. Od dwóch lat nie ma prawdziwego Rashforda, ale gość ma dopiero 25 lat, dwa lata temu kręcił się w pobliżu double-double i zadaniem dobrego trenera jest wyciągnąć go z dołka.
A co do tego, że nasi piłkarze nie mają w głowach piłki, tylko inne aktywności - uwierz mi, tak jest wszędzie. United jest w nieustannym kryzysie, więc naturalnie, że ci gracze są na świeczniku. Ale nie robią niczego innego, niż gracze z innych klubów, z tą różnicą, że United jest po pierwsze najbardziej medialną ekipą w Anglii, więc ludzie się bardziej interesują, a po drugie - klub nie ma wyników, więc takie rzeczy się sprzedają, jak się szuka powodów.
BTW te porównania do dawnych piłkarzy też trochę nietrafione, bo wtedy piłkarze prowadzili się gorzej niż dziś, tylko tego się czytało w mediach, bo nie było jeszcze tyle technologii. Ale te Giggsy to lubiły się zabawić, pochlać (nawet Sharpe wspominał jedną z imprez, jak wpadł SAF i ich rozgonił), Beckham od samego początku szpanował furami - po prostu młodzi ludzie lubią korzystać z życia, jeśli mają hajs i jest to całkowicie normalne.



