Haaland zagrał 2/3 meczów w tym sezonie, nigdy wcześniej nie miał poważniejszych ani nawracających urazów, a ludzie komentują tak jakby mu odpadło kolano.
Gość wjedzie do Prem jak po swoje. Skoro do Bundesligi wjechał z drzwiami przechodząc z Austrii w wieku 19 lat, to przeskoku do Anglii nawet nie zauważy. A jeszcze w listopadzie/grudniu, kiedy wiele gwiazd będzie się zażynać na pustynnym mundialu, on sobie będzie czilował i przygotowywał się żeby w rundę wiosenną wejść jak dzik w maliny.
Haaland za rok będzie świętował króla strzelców Prem, róbcie skriny.



