Partia patrzy i widzi, że adekk ma rację odnośnie Cole'a w Realu. Zresztą nie tylko w tym względzie ma rację, ale nie możemy Towarzysza rozpieszczać.
Ashley Cole przez wielu widziany jest nie tylko w Madrycie, ale i w Barcelonie. Pomijając już wszelkie za i przeciw chciałbym tylko zwrócić uwagę na to, że zakup Anglika do La Liga może się okazać równie ryzykowny co wyrwanie jakiejś perełki z Ameryki Południowej. Nie byłbym zaskoczony gdyby Cole w Hiszpanii grał dużo gorzej niż oczekiwano. Nie chodzi tutaj nawet o wpływ klubu (w tym wypadku Realu), ale ogólnie o to, że Anglikom ciężko się gra w Primera Division. Na palcach jednej ręki można policzyć tych, którym się udało.


