Grupa B
Dania - Finlandia 1:0 (Harder 72')
Reprezentantki Danii wymęczyły konieczne do walki o awans zwycięstwo, choć w 2. połowie wydawało się, że Finki mogą to dowieźć. Choć inicjatywa od początku była po stronie Dunek, to brakowało im dokładności i podań otwierających drogę do bramki. Bodaj najlepszej sytuacji w 1. połowie nie wykorzystała bohaterka Euro 2017 Nadia Nadim, która tym razem wyszła na boisko w pierwszym składzie - uderzyła bez przyjęcia po ziemi z kilku metrów, całkiem precyzyjnie, ale za lekko i wyciągnięta Korpela zdołała obronić. Finki skupiały się głównie na obronie i nie wyprowadzały już tak groźnych kontr jak w 1. połowie meczu z Hiszpanią, Dunki miały jednak duże problemy ze skruszeniem dość solidnie prezentującej się fińskiej defensywy. W 69 min. próbkę swoich ogromnych możliwości dała Pernille Harder - świetnie wyprowadziła kontrę, minęła w środku pola dwie rywalki i obsłużyła świetnym podaniem Holmgaard, ta jednak zbyt długo zwlekała ze strzałem i wychodząca z bramki Korpela w sytuacji sam na sam obroniła. W 72 min. padł jedyny gol meczu - po wrzutce z prawego skrzydła Holmgaard główkowała w poprzeczkę, a Harder dobiła głową z najbliższej odległości - dobrze spisująca się w tym meczu bramkarka Tottenhamu nie mogła już nic zrobić. Finki przez długi czas nie potrafiły zagrozić bramce duńskiej, udało im się to dopiero w doliczonym czasie gry - sprzed pola karnego świetnie uderzyła wprowadzona na boisko chwilę wcześniej rezerwowa Danielsson, zmuszając Christensen do sporego wysiłku.
Przy takiej grze nie przypuszczam, aby Dunki były w stanie pokonać Hiszpanię - indywidualne zrywy Pernille Harder i pojedyncze przebłyski innych zawodniczek ofensywnych nie wystarczą na zespół tej klasy. Wszystko wskazuje na to, że finalistki poprzedniego Euro nie wyjdą z grupy.



