Mecz to juz co innego. Ladne zwycieztwo 4:2. Duzo sie dzialo. "Stary" Zidane, ktory niedawno zostal skreslony przez wielu strzelil sobie hat-tricka, jak gdyby nigdy nic. W dodatku ladne podanie do Gutiego, ktory strzelil pierwszego gola juz na poczatku meczu. Nie wiem jak to robi Zinedine, ale zawsze jak podaje to podnosi wzrok i patrzy gdzie sa koledzy i podaje. Inni poprostu wrzucaja na pole karne, ale on to robi jakos specjalnie i przedweszystkim skutecznie. Zapowiadalo sie odrazu na ladne spotkanie. Podobala mi sie tez podanie Gutiego z pietki, ktory chyba chcial przez to powiedziec "dziekuje" do Zidanea. Od dzisiaj wiem ze Zidane+Pole karne=GOL.







