Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 18 sty 2006, 0:29

Krzysztof Jarzyna pisze:
Niggaz pisze:To i tak ładniej brzmi niż gdybym napisał 'Realowskie' czy jak kto woli 'Barcelońskie'
No. Pewnie tak. Skoro tak mowisz, to pewnie tak jest. Podejrzewam, ze masz racje. Na pewno sie nie mylisz. Jestem przekonany, ze to racja jest po Twojej stronie. Bezwzglednie.
Niewątpliwie. Bez dwóch zdań. Z pewnością. To nie ulega wątpliwości. Racja.
Miło, że się zgadzamy.
Krzysztof Jarzyna pisze:
Niggaz pisze::ban:
Obrazek
Obrazek
Krzysztof Jarzyna pisze:
Niggaz pisze:Temat o Realu (albo Barcelonie) bez napinki jest jak karczma bez wódki.
Yhy.
To dopiero gwałtowne (niepohamowane, szalone) poparcie :o
Krzysztof Jarzyna pisze:Co do Copa to ciekawy jestem tego meczu. Przede wszystkim czy forma Realu naprawde rosnie, czy to byly dwa dobre mecze ze slabym Bilbao i oslabiona Sevilla. Mam nadzieje, ze ta pierwsza opcja, no ale... Betis na swoim stadionie zawsze jest grozny, nawet jak gra bez formy. Jest to niewatpliwie trudny teren i IMHO bedzie to dosc dobry wyznacznik aktualnej dyspozycji Krolewskich. Oczywiscie to wszystko zalezne jest od zestawien, w jakich zagraja obie ekipy, bo zarowno jedni jak i drudzy moga wyjsc w nieco zmienionych skladach. Mam jednak nadzieje, ze Caro pusci w boj 11 z niedzieli (ewentualnie zamiast Bestii Soladao, albo... Antka :twisted: ) i zobaczymy znow dobre 90 minut Realu jak za najlepszych czasow. Licze na potwierdzenie wysokiej formy Gutka, bo od czasu przyjscia Caro, jego dyspozycja ciagle rosnie. Oby tak dalej. ;)

Hala Madrid!
Akurat dobrej dyspozycji Gutiego można się poważnie spodziewać i nie będzie to zaskoczeniem. Ten zawodnik na tle pozostałych już od dawna wypadał bardzo nieźle, ale nie zawsze wystarczyło to, aby grać w miarę regularnie. Obecnie czeka go rola niemalże lidera a to duża odpowiedzialność. Ciekawe jak sobie poradzi.
Przede wszystkim jednak chcemy zobaczyć Antka. Nie ma Raula ani Ronaldo to musi w końcu zagrać koffany Cassano :P

Wróć do „Hiszpania”