Po pierwszych meczach wygląda to tak, jakby Arsenal chciał od początku rzucać się na rywala, strzelić jak najwięcej i potem kontrolować mecz. Zarówno z Palace, jak i z Leicester pierwsze połowy (zwłaszcza pierwsze 15-20 minut) to były huraganowe ataki, a po przerwie obrona i już mniej w ataku. Ciekawe co to będzie jak nie uda się w pierwszej połowie objąc prowadzenia... choć mecz z Lisami pokazał coś jeszcze innego, co cieszy. Krótko po stracie gola zaraz była odpowiedź. Wcześniej tego nie było.
Jeszcze dwa tygodnie okienka, liczę, że uda się wzmocnić środek pomocy, choć raczej cisza na froncie na ten moment.



