11' Palombo
14' Toni
24' Tonetto
32' Flachi
Sampa udanie zrewanzowała sie Violi za porazke na Artemio Franchi (2-1) po bardzo dobrej grze całego zespołu ograli Fiorentine 3-1
Poczatek spotkania nalezał zdecydowanie do blucerchiati najpierw z lewej storny podawał na pole karne Flachi gdzie Aimo Diana był bliski zdobycia bramki ale Cejas swietnie wybornił strzał Włocha, chwile pozniej znow z lewej strony Kutuzov dosrodkowywał i piekna głowka popisał sie Bazzani ktory uprzedził obronce Violi Gamberiniego ale znow swietnie wybornił Cejas.
W 11 minucie z rzutu roznego dosrodkowywał Bazzani skierował piłke w strone bramki a tam doszedł do niej Palombo i pieknym strzałe z przewrotki strzelił pod poprzeczke
3 minuty pozniej Viola doprowadziła do wyrownania dosrodkowanie z rzutu roznego na gola zamienił Toni wyprzedzajac Diane.
Druga jakze piekna bramka dla Dori padła po rajdzie prawa strona Diany ktory najpierw odegrał piłke pietka do Zenoniego a ten dosrodkował na pole karne do Bazzaniego ale jego uprzedził Gamberini ktory głowa wybił za pole karne do niej dopadł Tonetto i mocnym strzałem w prawy dolny rog pokonał Cejasa.
3 bramka padła po rzucie wolny, zgranie na pole karne tam Bazzani głowa zgrywa na przeciwny rog bramki piłke gdzie jest Flachi ktory bez problemu strzela z odległosci 4 metrow do bramki.
Jeszcze pod koniec 1 połowy szanse miał Toni ktory głowa chciał pokonac Antonioliego ale te ładnie wybronił jego strzał.
W drugiej czesci meczu oba zespoły mogły dołozyc jeszcze po jednej bramce ale swietnie bronili bramkarze.
Napewno Cejas nie jest winny za te 3 bramki stracone zle zagrali obroncy oraz pomocnicy najlepiej wypadł Toni ktory był bardzo grozny sczegolnie jego głowki były niebezpieczne.
Po ostatnich plotkach w prasi jako by Novellino mial stracic posade Sampdoria zaczeła bardzo dobrze grac z Lecce pewna wygrana i teraz z silna Viola oby tak dalej a miejsce w pucharach sobie zapewnia


