kuźwa, masz Zielińskiego, Szymańskiego, Lewandowskiego, ofensywnie usposobionego Casha, nieźle grającego piłką Kiwiora - no jak masz grać? Cofnąć się całym zespołem za linię piłki i pilnować 0 z tyłu, potem nie mając kim nawet wyprowadzić kontry? Da się grać inaczej, tylko w tej jego wielkiej łepetynie to się nie mieści.
awans to awans, więc na pewno fajnie by było dla odmiany, bo nigdy nie widziałem naszych w fazie pucharowej MŚ.
Niemniej nie podoba mi się taka strategia. Nie mamy tak mocnej drużyny, żeby zagrać defensywnie i spokojnie awansować - zawsze możemy stracić bramkę po indywidualnym błędzie, a przy takiej grze czasu na strzelenie może braknąć. To się może skończyć tak, że znów odpadniemy z grupy i znów będziemy najgorzej grającą drużyną na turnieju. To już widzieliśmy - ja to bym chciał, żebyśmy wykorzystali te mistrzostwa do tego, by się pokazać światu - może byśmy przegrali, ale przynajmniej byłoby trochę radości. A tak nie widzę wciąż awansu, bo my może jakimś cudem pokonamy Arabów, ale Argentyna spuści nas w kiblu i tyle po mundialu. I zostaną tylko wspomnienia męczarni i nic więcej.
W ogóle ciekaw jestem, jak podejdzie Czesław do Arabii. Jak znów zagramy niczym z Meksykiem i znów będzie 0-0, to będę na niego czekał na lotnisku i mu lutnę luja ogłuszacza, bo jak nam zaprzepaści mundial myśleniem, że nie wolno stracić gola, to naprawdę będzie kompromitacja. A obawiam się, że to też będzie zamknięty mecz i liczenie, że coś wturlamy - jak widać nie jest o to łatwo, bo gdyby nie karny z dupy, to z Meksykiem nie mielibyśmy ani jednej sytuacji. Co za kuźwa wstyd, pokazać światu coś takiego i jeszcze się cieszyć, że się wykonało plan. Tak to mogą grać jakieś Nikaraguje czy inne Burkiny Faso (choć i one pewnie by dały jakąś radość), a nie ekipy z jednym z lepszych rozgrywających świata i najlepszą dziewiątką globu. Psia mać.



