Weźmy pod uwagę, że Hiszpania miała w ostatnim meczu ciśnienie przez chwilę i pewnie jakby Kostaryka utrzymała prowadzenie, to Hiszpanie by podkręcili tempo, ale tak przez większość meczu grali sobie na luzie, żeby trafić na Maroko.
Gdyby grupa obok zakończyła się inaczej, to Hiszpanie pewnie by cisnęli po wygraną, żeby nie trafić na Belgię, gdyby ta była w normalnej formie, a odpadnięcie Niemców, gdyby w drugiej stronie drabinki były też same mocne ekipy, też by nie było dla nich istotne, bo by wrzucili tam trudnego rywala i niech się wykrwawiają. Ale że były niespodzianki, to Hiszpanie przezornie odpuścili, żeby trafić na teoretycznie lżejszego rywala.



