Knajpa, czyli swobodnie o Mundialu

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Knajpa, czyli swobodnie o Mundialu

Post autor: Morrow » 07 gru 2022, 22:36

W tym starciu #teamLaskowski

W moim odczuciu Iwański ma jakąś taką irytującą manierę w głosie kiedy komentuje piłkę nożną i emocje, które buduje wydają się sztuczne. To pewnie kwestia indywidualna ale pomijając już sam styl, to jego głos podczas meczów piłkarskich mi się gryzie, a sposób komentowania jest jakiś taki wymuszony. O dziwo, nie przeszkadzało mi to kiedy komentował ręczną i np. mecz Polski z Hiszpanią o brąz podczas MS komentował świetnie.

Laskowski umie zbudować głosem i sposobem prowadzenia meczu klimat wielkiego święta. Pewnie ma przygotowane te ciekawostki, uwagi i żarciki ale jednak kultura prowadzenia meczu, przygotowanie do niego + wspomniany głos IMO na wysokim poziomie. Czego by nie mówić o błaznowaniu Borka w Internecie, to w przypadku umiejętności komentatorskich on to też ma.

Co do Szpaka, to jego odbiór podczas tego turnieju jest związany z tym wspominanym "The Last Dance", co przekłada się na życzliwsze podejście użytkowników do jego osoby. Jestem przekonany, że gdyby miał komentować jeszcze kilka turniejów, to tak jak to miało miejsce w przeszłości, mielibyśmy tu mnóstwo postów o tym jak znowu się kompromituje. W tym przypadku mamy jednak do czynienia, z jak to nazwaliśmy z kolegą, "efektem Krzysztofa Krawczyka". Z pana Krzysztofa były podśmiechujki, zwłaszcza za ostatnie etapy jego kariery i wizerunek jaki wtedy wykreował ale kiedy go zabrakło, zajął odpowiednie miejsce w historii polskiej muzyki i oddano mu odpowiednią cześć.

Wiedząc, że to już koniec pewnego etapu, mimo że pan Dariusz na szczęście nie wybiera się na tamten świat, ludzie (sam się do nich zaliczam), których irytował i którzy dotychczas zwykle śmiali się z jego pomyłek i nieprzygotowania, doceniają jego karierę, niesamowity głos i w jakimś stopniu kibicują przy tym pożegnaniu. Stąd informacja o jego komentarzu podczas finału została przyjęta z aprobatą. Inaczej by pewnie było gdyby miał kontynuować karierę na kolejnych mistrzostwach. Szpakowski ma być może najlepszy głos ze wszystkich komentatorów, kapitalnie nim buduje emocje i klimat wielkiego święta. Od zawsze jednak był leniwy, nie przygotowywał się odpowiednio do meczów i walił babola za babolem, bo sam głos uznawał za wystarczający. Z jednej strony to taki nasz folklor, z drugiej kierunek komentarza, w którym wyspecjalizował się Tomasz Hajto albo mylenie Messiego z Maradoną, to jednak nie jest chyba to o co w tym powinno chodzić.

Wróć do „Mundial 2026 Kanada/Meksyk/USA”