Robinho vs. Tevez

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post autor: Corinthians » 01 lut 2006, 14:43

W ciągu ostatnich miesięcy przekonaliśmy się kto jest lepszy. Tevez położył Robinho na kolana. Kolejny tytuł najlepszego piłkarza Ameryki Południowej powerował do Carlitosa. Jest pierwszym Argentyńczykime, który został wybrany na najlepszego piłkarza ligi brazylijskije. Rzadko który Argentyńczyk potrafi przystosować się życia w kraju samby. Najczęściej są nielubiai przez kibiców, i piłkarzy. Na początku z Tevezm było podobnie, ale teraz zawładnął sercami fanów Corinthians. Dla niektórych Brazylijczyków było szokiem, wręcze tragedią, że Argentyńczyk jest najlepszy w Brazylii. Tevez nie tylko strzelał gole, ale i asystował. Bez niego Corinthians nie zdobyliby tytułu mistrza kraju. Tevez już nie wdaje się w bójki z kolegami jak to była kilka miechów temu.
A Robinho? Robinho miał przebłyski geniuszu, ale to byly wypadki przy pracy. Tevez grając w Brazylii nabiera doświadczenia, ogrania i pewności siebie. Jak już pisałem trudno jest Argentyńczykom przystosować sie do gry w Brazylii. Tevezowi się udało, więc jest pewny, że przystosuje się do gry w Hiszpanii, Włoszech czy w Rosji.
Trochę inaczej wygląda reprezentacja, gdzie lepiej poczyna sobie Robinho, ale raczej nie wygryzie ze składy Ronaldo, bo z taką grą nie zasługuje na to. Tevez ma konflinkt z Pekermanem, ale media naciskają na niego i Tevez gra w reprezentacji, chociaż niestety nie w pierwszym składzie. Raczej do mundialu nic się nie zmieni. Wiadomo - Crespo. Prędzej Messi będzie grał w wyjściowej 11 niż Tevez. Najlepiej byłoby gdyby Tevez z Crespo grali na ataku, a Messi byłby Mediapunta (tak to chyba się nazywa) Ale prędzej w bramce zagra Figueroa niż tak będzie.
Figueroa przeszedł do River, by pojechać na MŚ i najprawdopodobniej tak będzie. Jeżeli Sergio Aguero będzie mial tak samo udaną Clausurę jak Aperturę, to i on się załapie. Pojawia się jeszcze jeden kłopot - kibice Albicelestes chcą, żeby na MŚ pojechał maradona. Miałby grać przez 5 minut i tyle. Po co to? Tylko zapełni się jedno miejsce w reprezentacji.

Wróć do „Wracając Do Meritum”