Liga szkocka (Scottish Premiership)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4383
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2627
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post autor: Cement » 03 sty 2023, 23:07

Zaległości w relacjach z obejrzanych meczów

Hibernian - Celtic 0:4 (Mooy 28' 58'-karny, Maeda 36' Furuhashi 64')
Po niezłym występie przeciwko Rangers piłkarze Hibs zaczęli dobrze także spotkanie z mistrzami Szkocji, ale pary starczyło im tylko na 20 minut. Przez ten czas prezentowali się naprawdę dobrze, wyprowadzając kilka groźnych ataków (trafili nawet do siatki, ale ze spalonego) - szczególnie wyróżniał się wypożyczony z St. Gallen dynamiczny Francuz Elie Youan. Niestety, gra gospodarzy posypała się po pierwszy mgol udla Celticu, który zdobył w 28 min. Aaron Mooy - po dośrodkowaniu Maedy i zbyt krótkim wybiciu piłki spadła ona na nogę dobrze ustawionego Australijczyka. W 35 min. podwyższyć mógł Maeda, ale po dośrodkowaniu z prawego skrzydła główkował szczupakiem w poprzeczkę. Na gola nie musiał jednak czekać długo, bo po chwili pięknym uderzeniem z dystansu pokonał Davida Marshalla. Po przerwie kolejne gole dla The Bhoys zdobyli z karnego Mooy oraz po znakomitym kontrataku Furuhashi, który przełożył sobie piłkę na lewą nogę i uderzeniem po ziemi ustalił wynik. Hibs w 2. połowie byli już tylko tłem dla mistrzów Szkocji i mieli sporo szczęścia, że nie stracili kolejnych goli - w 80 min. strzał O'Rileya zdołał sparować do boku Marshall, a w końcówce swojego gola mógł zdobyć Jota. Oprócz pierwszych kilkunastu minut znakomity występ Celticu.




Rangers - Celtic 2:2 (Kent 47' Tavernier 53'-karny - Maeda 5' Furuhashi 88')
Kolejne Old Firm Derby za nami - Rangers wypuścili z rąk zwycięstwo, a wraz z nim chyba nadzieje na nawiązanie walki o tytuł, bo Celtic dzięki remisowi utrzymał dziewięciopunktową przewagę. Celtic szybko objął prowadzenie - po niecelnym i chyba nieco nonszalanckim podaniu Morelosa w poprzek boiska piłkę przechwycił Maeda i zakończył swój rajd golem. Rangers mieli w 1. połowie dobre momenty, zwłaszcza po stałych fragmentach gry - bodaj najbliżej wyrównania był w doliczonym czasie gry Morelos, który mógł odkupić zawalonego gola, ale głową posłał piłkę centymetry obok prawego słupka. Po przerwie kilka minut wstrząsnęło celtycką częścią Glasgow - najpierw Kent wyrównał po przytomnym dograniu Fashiona Sakali, a kilka minut później spóźniony Starfelt faulował Zambijczyka w szesnastce, po czym karnego pewnie wykorzystał uderzeniem pod poprzeczkę Tavernier. Postecoglou szybko zareagował i zrobił zmiany, wpuszczając Mooya i Abadę, którzy zaliczyli dobre występy przeciwko Hibs. Te roszady przyniosły ożywienie w grze ofensywnej Celticu, który przejął inicjatywę. W polu karnym Rangers kilka razy poważnie się zakotłowało, ale brakowało celnych uderzeń. W jednej z sytuacji była kontrowersja sędziowska, gdyż wydawało się, że jeden z graczy Rangers zagrał piłkę ręką powiększając nieco obrys ciała, ale sytuacja była stykowa i sędziowie VAR podpowiedzieli, by grać dalej. W końcu w 88 min. Furuhashi wyrównał w zamieszaniu w polu karnym, chyba z lekką pomocą rykoszetu. Ten wynik utrzymuje dziewięć punktów przewagi Celticu nad Rangers, i być może zamyka kwestię tytułu.


Wróć do „Piłka nożna na świecie”