jest jeden pilkarz,ktorego mialem przyjemnosc ogladac i ktory jak dla mnie wytrzymuje porownanie z Boskim...jest to Ronaldinho-osmiele sie nawet stwierdzic ze "technicznie"jest od niego graczem lepszym..do wszystkich ktorzy posadzaja mnie o herezje i schizme,spieszę z wyjaśnieniem,że w żadnym wypadku nie uważam,aby były jakieś rzeczy ktore potrafiłby wykonać R10 a ktorych nie potrafiłby machnąć Diego...po prostu-jak dla mnie Ronaldinho robi wiekszy "show",jak to określił kiedyś ktoś:"robi totalne jaja"-wynosi pilke na wyżyny w dobie wielkiej jej komercjalizacji i nadał nowe słowo znaczeniu Magia...
...Diego Armando był inny...zaznaczam-IMHO druzyna miała z niego większy pożytek,grał szybciej,dynamiczniej i był znacznie bardziej skuteczny...poza tym nie wyobrazam sobie zeby ktokolwiek,poza nim mógł doprowadzić dramatycznie słabą Argentynę w 1990 roku do tytuły wicemistrza świata...
zeby nie bylo totalnie OT-jakiekolwiek porównania Messiego,a juz nie daj Boze Robinho do Diego są zupelnie nie na miejscu-poczekajmy aż cokolwiek osiągną i dajmy im troche czasu bo próby stawiania ich w jednym rzędzie z jednym z najlepszych w dziejach na tym etapie kariery na jakim obaj się teraz znajdują jest dla nich po prostu krzywdzące...



