Faktem jest o KK w Polsce że gdyby przez ostatnie 8 lat u władzy była laicka PO lub nawet antykościelna skrajna Lewica (czy tam Razem, Wiosna, Zandland czy jak oni się teraz nazywają) to od KK nie odwróciłoby się tylu ludzi, co za rządów prokościelnego PiSu. Księża którzy mówili z ambony na kogo głosować w wyborach, TK i aborcja, religijna indoktrynacja szkół, cała polityka antytolernacyjna - to są rzeczy które odwróciły Polaków od kościoła, a nie reportaże o JPII czy pochwała dla tolerancji LGBT.
PiS po prostu wykorzystał KK jako narzędzie do realizowania swojej polityki. Samo narzędzie skuteczne, bo pozwala im osiągać swoje cele, ale sam KK traci na tym tyle, ile nigdy nie straciłby gdyby u władzy była partia, która po prostu ma ich w dupie. Jeśli używasz Kościoła jako miecza, to naturalną reakcją jest że ludzie od tego ostrza uciekają.



