nie wiem jak wygląda Twoje życie, niespecjalnie mnie ono interesuje, ale w moim świecie każdemu zawodnikowi w konkretnym projekcie kończy się termin przydatności. Jeśli masz defensywnego pomocnika, który poza kartkowaniem się nie wyróżnia się niczym innym, to sorry, ale zrezygnuj z niego. Tak było z Krychowiakiem. Mityczne "dawanie z wątroby" i krzyki działają w szatni. Na boisku, do rywalizowania z najlepszymi (Argentyna Francja), potrzebne są umiejętności i końska wydolność. Jak może dobrze funkcjonować środek pola, w którym niby najważniejszy filar nie nadąża za rywalami? Żeby jeszcze się dobrze ustawiał, żeby odrobinę nadgonić różnice fizyczne, ale nawet tego nie było. Jeśli dla Was dobra gra w gównolidze arabskiej o czymś ma świadczyć, to trudno w ogóle dyskutować o przydatności poszczególnych zawodników. Każdy z nich na boisku powinien być po coś, mieć konkretne zadania, a taki Krychowiak? Po co nam średni defensywny pomocnik, skoro reszta zawodników do niego nie pasuje stylem gry? Mamy ich powymieniać, bo musi być Krychowiak?



