West Ham znowu z problemami (tym razem u siebie), ale udało się odwrócić 0:1 i pokonać 2:1 AZ Alkmaar. O ile nie będzie wtopy w Holandii, zapowiada się bolesna weryfikacja w finale.
Basel jeszcze większy czarny koń tej edycji niż Lech, 2:1 we Florencji.



