Sędziowie tak chcieli pomoc Juventusowi, że w pierwszym meczu nie odgwizdali równie oczywistego karnego na Rabiocie. Po co takie gadanie?
Wygrała drużyna lepsza, lepiej przygotowana w każdym elemencie gry. Lekki niedosyt pozostaje w kontekście niewykorzystanych sytuacji, których jednak mieliśmy całkiem sporo. Których limit chyba wyczerpaliśmy na 3 najbliższe spotkania.
Juve z Allagerim za sterami utrzymuje jakąś formę stabilność, na mocno średnim poziomie, ale niczego już z nim nie wygra.


