No cóż, wg cyferek Pogaczar pojechał dzisiaj najlepszy podjazd w swojej karierze. To wiele tłumaczy. Taktyka Jumbo była dobra, Vingegaard słusznie chciał Słoweńca ugotować tylko nikt nie przewidział, że Tadej z dnia na dzień tak urośnie.
Dobrze się zapowiada ten Tour, mam nadzieję że Jonas trochę się podpali (a wygląda na takiego) i będzie chciał iść z rywalem na wymianę ciosów. A w takich gierkach na krawędzi szaleństwa Pogaczar jest bardzo dobry.


