Co prawda to prawda Polacy sa dosc zawistni.Jak tylko ktos sie wybije to albo staraja sie go sciagnac w dol albo robia wiele zeby zanegowac lub umniejszyc osiagniecia tego kogos.Pokazywanie przeze mnie ciemnych stron pontyfikatu JP2 tez mozna pod to podpiac - przeciez to zwykla zawisc.Tylko ze ja Karolowi nigdy nie zazdroscilem ani slepej milosci ludzi ani tym bardziej roli jaka przypadla mu w kosciele.piwus pisze: Autorytetów nie ma i nie będzie, bo Polacy ich nie lubią. Lubią za to opluwać i papeź też by się nie wybił, gdyby nie był z kleru, co mu zapewniło ochronę nawet przy jednaniu się z Żydami i muzułmanami.
O Pilsudskim tez czytalem pare niepochlebnych tekstow.W tym jeden Janusza Korwina-Mikke w ktorym dowodzil ze Pilsudski byl agentem niemieckim (zreszta podobnie jak Lenin).Byla tam nawet mysl ze mogl byc potrojnym agentem niemieckim japonskim i austryjackim.Az tak dobrze historii nie znam zeby stwierdzic czy to prawda ale w szkole wpajano ze Pilsudski wielkim Polakiem bylpiwus pisze:Teraz przydałby im się raczej nowy Piłsudski, Kaczyński ma trochę zapędów dyktatorskich, więc jako autorytet zastępczy będzie w sam raz.
Kaczynski za to ma aparycje kojarzaca sie z pewnym dyktatorem obecnie milosciwie panujacym nad swym ludem w okolicach Japonii.Po rzadach Kaczki tez moze mao zostac.
Taa Marcinkiewicz chlopak niemal z sasiedztwa albo sasiad z bloku.Jest dosc zabawny ale nadaje sie raczej na popychadlo (czasami jak ogladam jego wystapienia to zastanawiam sie czy go czasami na podworku koledzy nie bili) i matczyne poglaskanie po glowce niz autorytet.piwus pisze:Albo przeciwieństwo, premier Marcinkiewicz, normalny człowiek jak każdy z nas, kto by go nie kochał.
O Rydzyku nigdy nie wypowiadam sie przed obiadem wiec i teraz tego nie zrobie.
Troche odeszlismy od tematu ale jest to bardzo wazka sprawa.


