FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 26 lut 2006, 12:41

Zacznę od wątku rasistowskiego bo to mnie najbardziej drażni (zajebiście delikatnie mówiąc). To już nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz kiedy bezmózgi na trybunach popisują się swoim debilizmem. Realizator często pokazywał kibiców Realu, ale to nie musieli być oni. Raczej idioci z Zaragozy. Dla mnie to przwechodzi ludzkie pojęcie (pozdro dla kaczego w tym momencie - jak będę chciał napisać list do nich, aby nałożyli karę to pomożesz mi? Ty chyba masz doświadczenie w tym). Nigdy nie pojmowałem postawy rasistowskiej. Dla mnie to skrajny debilizm, ale Ci kibice przechodzą samych siebie wyzywając czarnoskórego Eto'o mając w drużynie czarnoskórych piłkarzy. Zaragozie gratulujemy kibiców. Ta chwili w której Sami chciał opuścic boisko zmroziła mnie. Zdaniem wielu osób na pewno trochę przesadził, ale jego to dotyka często przecież. Nie wierzę, aby pozostawało to zupełnie bez oddźwięku na nim. Wspaniale zachowali się piłkarze OBYDWU drużyn oraz sędzia. Ewerthon i Alvaro rozmawiali z Samim. Sędzia podobnie. Oczywiście obrazek po zdobytej bramce bezcenny. No i Rijkaard i Eto'o po meczu. To jest to. Ja bym po meczu nie wypuszczał kibiców ze stadionu tylko zrzucił napalm.

Let's Kick Racism Out of Football

Obrazek
Obrazek

Co do samego spotkania to Barca zagrała bardzo słabo. Cały mecz na stojąca praktycznie. Mnóstwo błędów i niedokładności. Zero biegania. Zero sytuacji praktycznie. Rafa zdecydowanie najlepszy na boisku. Messi widać, że zmęczony. Eto'o nic nie pokazał poza asystą przy bramce Henki. Ronaldinho też bardzo przeciętnie. Ogólnie słaby mecz, ale i takie trzeba wygrywać a wynik był bardzo dobry. Karny i czerwo oczywiście bezdyskusyjne. Zaragoza grała bardzo ostrym pressingiem i aż dziwne, że nie było kartek (poza czerwem, ale to co innego). Larsson po raz kolejny pokazuje, że wciąż jest bardzo potrzebny Barcelonie. Nie mogę się pogodzić z jego odejściem. Nie wiem kto go zastąpi. Mam złe przeczucia co do kontuzji Dinho. Oby był gotowy na Chelsea bo jakoś na występ z Depor za tydzień nie liczę.

Wróć do „Hiszpania”