Camacho chciał Vieirę i transfer ten był już niemal pewny, wszyscy pamiętają słynne już podstawienie samolotu dla FrancuzaJose Antonio Camacho chcial sprowadzic w lecie Patricka Vieire, ale Perez wolal kupic Owena (ktory i tak za dlugo sobie nie pogral ). Jose widzac co sie dzieje i jaki mechanizm dziala w Realu, postanowil podziekowac.
Ronaldo kłopoty ze złapaniem oddechu ma po jednym sprinciestrzał byl dość mocny zapewne miał problem ze zlapaniem oddechu...
NA to bym nie liczył. Jeśli dojdzie do transferów, to tanie one nie będą, bo chyba wszyscy przyzwyczaili się do tego, że od Realu chce się dwa razy więcej. Każdy sobie doskonale zdaje sprawę, że jeśli "Królewscy" się uprą, to są w stanie dać każde pieniądze. Bodaj tylko raz, w przypadku Carvalho, Perez nie chciał dać 30 milionów.Oszczednosci sa i jak wiadomo, duza ilosc kopaczy na naszym globie chcialaby trafic do Realu, ale problemem jest wybranie odpowiednich zawodnikow, takich zeby nie wydac niepotrzebnie milionow.
Alex zbliża już się już niebezpiecznie do "30", więc wraz z prawdopodobną zmianą polityki transferowej, jego przejście to już przeszłość. Co do Malody to uważam, że w La Liga by się nie sprawdziłPo co nam kolejny Brazylijczyk, na dodatek ktory ma już ponad 25 wiosen na karku. Już lepiej na lewą Florent Malouda
Mamy już jednego uniwersalnego piłkarza (Baptista) i wiemy jak to wyglądaFlorent spokojnie w srodku pola mogłby grać.
Co do Reyesa to się zgadzam, sądzę, że Arsenal byłby zainteresowany taką wymianą, plus oczywiście pokaźna dopłata ze strony RealuRozwazylbym rowniez wymiane na linii Real-Arsenal, a konkretnie Baptista + € = Jose Antonio Reyes. Bestia w Madrycie niczym wielkim nie czaruje, a Wenger upatruje Brazylijczyka jako nastepce Henry'ego. Swietne warunki fizyczne Besti bylyby duzym atutem w angielskiej Premiership. Natomiast JAR rozwaza ponoc powrot do rodzinnej Hiszpanii, a pierwszy na liscie jest wlasnie Madryt. Mam nadzieje, ze nowy prezydent bedzie bardziej spostrzegawczy i sfinalizuje ciagnacy sie juz od dluzszego czasu serial z Joaquin w roli glownej. Betis gra w tym sezonie bardzo slabo, przez co rosna szanse na odejscie z zespolu ich najlepszego gracza. Joaquin w Sevilli osiagnal chyba max co mogl i w celu rozwijania swoich umiejetnosci, powinien przejsc do wiekszej ekipy.
Sprawa z Robinho jest taka, że jeśli na nim spoczywa ciężar zdobywania goli, to wtedy sobie absolutnie z tym nie radzi. Teraz kiedy występuje na lewym skrzydle gra zupełnie inaczej i strzela gole - moim zdaniem to kwestia psychiki piłkarza.Owszem, ale jakby mu przyszlo z koniecznosci grac na ataku, to z pewnoscia by sobie poradzil. W rep. Brazylii gra cofnietego napastnika i nawet niezle mu to wychodzi.
Jeśli dojdzie do tej czystki to szkoda będzie mi tylko Cassano i Diogo, choć ten drugi gra bardzo przeciętnie ale zmiennikiem byl by solidnym. Ta czystka przyniesie nam wiele mlodych twarzy, zapewne niektorzy z Castilla wzmocnią pierwsza druzyne. No i Martin myśli tez nad trenerem, ciekawie by bylo gdyby zatrudnil Vicente del Bosque Floro pewnie by się zagotował...Martin ma spojrzenie jak rzeźnik...ciekawe co bedzie soba reprezentował, miejmy nadzieje że wykona swoja obietnice jesli mozna to tak nazwac, jednak niech usunie z listy Cassano...a doda Beckhsa
Czystkę już rok temu Perez zapowiadał i do niej nie doszło. Zresztą, Martin to "człowiek Pereza", więc na rewolucję bym nie liczył.
Tak czytam Wasze posty i odnoszę wrażenie, że niektórzy naprawdę wierzę, że ten Fernando Martin zrobi rewolucję kadrową jaką proponują gazety. Jest to prezydent tymczasowy i wątpię, aby podjął już teraz takie kroki. Chyba, że zamierza startować w wyborach i jego wcześniejsze posunięcia typu sprzedanie Ronaldo będą zagraniem "pod publiczkę", które skłoni socio do zagłosowania na niego. Ale szczerze wątpię, aby to właśnie on zrobił taką czystkę, więc nie napalałbym się zbytnio. Najprawdopodobniej z drużyny odejdzie tylko Ronaldo, a Zizou i Carlos albo zakończą kariery albo sami opuszczą klub. W przeprowadzkę Beckhama nie liczę, chyba, że sam postanowi odejść, w co również wątpie. Byłoby to możliwe gdyby do klubu przyszedł np. Joaquin i w tej sytuacji Anglik bałby się rywalizacji.


