Ja od 15 lat pracuje mając jeden weekend w miesiącu wolny. Odnośnie pracujących niedziel mam zdanie nie zmienne: kto chce pracować, to niech pracuje, państwo i tak ze sprzedaży ma VAT. Przesłanki religijne o nie pracowaniu w niedzielę: jak ktoś ma taki biznes to wiadomo, że nie pracuje w ten dzień. Śmieszy mnie natomiast postulat, w którym jest przewidziany dodatek za pracę w weekend czy niedzielę. Ja co prawda mieszkam w Hiszpanii, ale u nas w umowach w naszym sektorze jest praca od poniedziałku do niedzieli, więc oremi nie ma. Co innego np. dyżurny lekarz na pogotowiu i w ogóle sektor publiczny co pracuje w niedziele. Nie wszyscy pracują od poniedziałku do piątku i to jest problem.MazurXIII pisze: Najśmieszniejsze są Julki z serduszkami w avku pracujące w handlu zakładające teraz 'akcję obrony niedziel niehandlowych'
Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk



