Tak, Real ma komfortową sytuację długoterminowo, lewy obrońca, za sezon ktoś na prawą obronę, napastnik, uzupełnienie pomocy, odświeżenie środka obrony. Fajne kontrakty, bo tylko Mendy do zutylizowania do Arabii w lecie.
I tak, wcale mnie nie zdziwi, że jeśli Mbappe zacznie robić Mbappe to nikt nie przyjdzie do ataku poza Endrickiem. Tu śmieszna może być ta dynamika, bo Joselu do rotacji się jak najbardziej nada, Vinicius, Rodrygo, Brahim, Guler, Endrick, Bellingham, może Paz - sporo graczy na trzy pozycje. A z drugiej strony, jeśli Mbappe chciałby odejść z PSG, to finansowo/sportowo poza Realem ciężko wskazać alternatywę, więc można udawać niedostępnego. Ale pewnie skończy się na bieganiu za Francuzem z wywieszonym jęzorem, niemniej Real w międzyczasie trochę z przypadku (bo pewien Anglik przekracza wszelkie oczekiwania) znalazł chyba twarz całego klubu. Prawdą jest też, że trzech graczy (Mbappe, Vinicius, Rodrygo), którzy wolą operować bliżej lewej strony boiska, to mogłoby być typowe 'za dużo grzybów w barszczu'. Nie ma co przesadzać w drugą stronę, rzecz jasna.
Jeszcze inna sprawa, że na ataku nie ma jakichś sexy-opcji (a trochę wiadomo jak na to wszystko patrzy Perez), może Boniface gdyby przyszedł Alonso, on by mógł fajnie się wpasować nawet jak nie za bardzo umie trafiać do bramki. Ale to znowu będzie Mbappe vs nikt (no, Endrick, ale on przyjdzie nawet jeśli przyjdzie Mbappe rzecz jasna).
A co do Ancelottiego, to myślę, że to się wyjaśni wcześniej niż decydujące mecze LM na wiosnę, cieżko mi sobie wyobrazić żeby federacja brazylijska/Ancelotti czekali do ostatniej chwili na Pereza (nawet jeśli powiedział coś takiego Ancelotti na jakiejś konferencji). Alonso >= Carlo > ktokolwiek inny w tym momencie. Załóżmy, że jest marzec, Real jest w grze o wszystkie trofea: no raczej nikogo zainteresowanego nie przekona 'pogadamy po sezonie'.
Mówiłem, że dobry chłopak z niego.



