Emmanuel Eboue już raczej miejsca Laurenowi nie odda, wczoraj zanotował kolejny znakomity mecz, pomijając grę w defennsywie, gdzie błyszczał jak zawsze - było go pełno pod bramka Realu.Fernando pisze:Defensywa Arsenalu poza oczywiscie Kolo Toure, wystapila w tym dwumeczu raczej w rezerwowym zestawieniu
Często atakował, 2 razy nawet miał dogodne okazje do zdobycia gola, raz swietnie wycofał piłke do Hleba, który minimalnie chybił.
a teraz spójrzmy na wiek obrońców z tego dwumeczu [i FlaminiegoFernando pisze:Brak swietnego Ashley Cola, oraz postawnego Sola Campbella, powinien teoretycznie ulatwiec Realowi strzelanie bramek
Kolo - 25 [skończy 19 marca
Flamini - 22 [kończył 2 dni temu
Senderos - 21 [kończył w walentynki
Eboue - 23 [skończy za kilka miesięcy]
Jak widać młodzi, zdolni, potrafili przeciwstawić się takim gwiazdom jak galaktyczni i w dwumeczu nie przepuścili bramki [w fazie grupowej też nie przepuścili juz jakiś czas]
Świetny mecz rozegrał Lehmann, który chyba coraz bardziej przekonuje Jurgena [przy wczorajszym wyniku Bayernu] na kogo ma postawić w kadrze.
Henry jak zwykle pokazał się z bardzo dobrej strony. Miał kilka dogodnych okazji, główką [szczupakiem] był bliski, ale można mu wybaczyć, bo gra głową to jego najmniejszy atut.
Dobrze podawał piłke, do Reyesa np. - szkoda, ze ten marnował okazję za okazją.
Hleb tez zagrał dobre zawody, raz był bliski strzelenia gola, raz fenomenalnie podał do Titiego - widac dobra dyspozycja kolegów dobrze na niego działa.
Raul Bravo już za sam faul powinien dostać czerwień, już nie mówię o "obejmowaniu" Hleba
Real tez miał swoje okazje, Ronaldo głową dobrze uderzył - Lehmann światnie obronił, raul powinien strzelić gola, po uderzeniu w słupek, przy dobitce ręka Lehmanna wybroniła nas od utraty bramki.
Roberto Carlos też niebezpiecznie uderzał - na szczęście niecelnie.
także Robinmho w końcówce mógł doprowadzić do dogrywki - nie udało się.
Ale słowa uznania się należą Galaktycznym - bo walczyli.



