Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 90

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Springfield
Skład C
Skład C
Posty: 51
Rejestracja: 09 mar 2006, 11:43
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Springfield » 09 mar 2006, 13:56

Pr
fieldy pisze:a Portillo chyba sobei nie radzi gdzies na zesłaniu w Belgii co ?
Portillo jest teraz na wypozyczeniu w FC Brugge i radzi sobie bardzo dobrze :o

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 09 mar 2006, 13:58

Ja w ogole nie kupowalbym napastnika, nawet jesli Ronaldo odejdzie. Do napadu powinien wrocic Raul. Po przyjsciu Ronaldo, kolejni trenerzy szukali dla niego roznych pozycji, ale to jest przeciez napastnik, jeszcze jakis czas temu czolowy napastnik Europy. Pamietam jak pytany w wywiadzie o to, jak sie czuje bedac najskuteczniejszym pilkarzem w historii LM, powiedzial z zalem, ze zdaje sobie sprawe z tego, ze nie bedzie nim dlugo, bo pozycja na jakiej gra w Realu sprawia, ze nie ma juz tyle okazji bramkowych co kiedys. IMHO powinien wrocic na szpice i znowu przestawic sie na typowa "9". Troche to potrwa, bo zatracil ten swoj zmysl strzelecki, ale jestem pewien ze to wroci. Bo tego sie nie zapomina, z tym sie czlowiek rodzi :)

Awatar użytkownika
Fernando
Skład B
Skład B
Posty: 148
Rejestracja: 24 lut 2006, 16:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: CK

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fernando » 09 mar 2006, 14:14

fieldy pisze:co wszyscy ten Arsenal tak rozsprzedają ?
najpierw Titi do Barcy, później Cole do Realu, w międzyczasie jeszcze Cesc do Realu i teraz słyszę o Reyesie.
Reyes rozwaza ponoc powrot do rodzinnej Hiszpanii, a tylko w Realu czeka na niego miejsce. Natomiast wiadomo nie od dzis, ze Wenger jest zwolennikiem talentu Baptisty i to wlasnie Bestia ma nawieksze szanse na wypelnienie zaistnialej luki po ewentualnym odejsciu Henry'ego do Barcy. Poza tym Wengerowi bedzie znacznie latwiej znalezc dobrego skrzydlowego anizeli napastnika. Moze Shaun Wright Phillips po dluzszym przesiadywaniu na lawce, postanowi odejsc z Chelsea, kto wie. :wink:

Awatar użytkownika
Springfield
Skład C
Skład C
Posty: 51
Rejestracja: 09 mar 2006, 11:43
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Springfield » 09 mar 2006, 14:18

A dokladnie Javier Garcia PortilloObrazek

Zagral w lidze 17 razy i strzelił 6 goli , a w europejskich pucharach zagrał 8 razy i 3 razy wpisal sie na liste strzelców.

:roll: Pozdro :twisted:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 mar 2006, 14:19

Fernando pisze:Reyes ponoc jest zainteresowany powrotem do rodzinnej Hiszpanii
pierwsze słyszę - jakaś wyjątkowo głupia plotka, po co ma wracać do Hiszpanii, skoro dobrze mu sie powodzi w Arsenalu, zresztą po tym co pokazuje Real - raczej jest to mało realne

Fernando pisze:Natomiast wiadomo nie od dzis, ze Wenger jest zwolennikiem talentu Baptisty i to wlasnie Bestia ma nawieksze szanse na wypelnienie zaistnialej luki po ewentualnym odejsciu Henry'ego do Barcy
jak to mawia Niggaz .... [*]

Baptista ma zapełnić lukę po Henrym ? :olaboga: nawet nie wiem jak to skomentować

bestia miał wybór - wybrał tak a nie inaczej, teraz już go nikt nie chce w Arsenalu bo i po co - każdy widzi jak gra, w jakiej jets formie jak nie potrafi się odnaleźć w słabo spisującym się Realu.
Springfield pisze:Zagral w lidze 17 razy i strzelił 6 goli
hoho to prawie strzela gola na co 3 mecze, prawie, robi wielką różnicę :D

w lidze belgijskiej strzela PRAWIE co 3 mecze raz, to co ile mecze będzie trafiał w primera dvision ?
jak to powiedziałeś ... " :roll: "

Awatar użytkownika
Springfield
Skład C
Skład C
Posty: 51
Rejestracja: 09 mar 2006, 11:43
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Springfield » 09 mar 2006, 14:37

fieldy pisze:Springfield napisał:
Zagral w lidze 17 razy i strzelił 6 goli

hoho to prawie strzela gola na co 3 mecze, prawie, robi wielką różnicę Very Happy

w lidze belgijskiej strzela PRAWIE co 3 mecze raz, to co ile mecze będzie trafiał w primera dvision ?
jak to powiedziałeś ... " Rolling Eyes "

Zauwaz tez że gra tam 1 sezon, aklimatyzacja, a w Hiszpanskiej jest juz obeznany co nieco. a w primera division jak byl zmiannikiem jakies 3 lata temu zawsze jak wchodzil wq 80 min to strzelal gole.

Awatar użytkownika
Fernando
Skład B
Skład B
Posty: 148
Rejestracja: 24 lut 2006, 16:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: CK

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fernando » 09 mar 2006, 14:51

fieldy pisze:każdy widzi jak gra, w jakiej jets formie jak nie potrafi się odnaleźć w słabo spisującym się Realu.
Mysle, ze slaba postawa Besti w tym sezonie jest wylacznie wynikiem zlego nastawienia do tego zawodnika. Baptista prawde mowiac, nie ma w Realu jednego, okreslonego miejsca, co mecz to inna pozycja, a taka ciagla manipulacja zle wplywa zarowno na forme gracza, jak i zgranie z reszta zespolu. Do tego dochodzi rowniez zmiana trenera w polowie sezonu. W Sevilli Bestia czarowal, gdyz potrafili nim odpowiednio pokierowac, w Realu panuje zbyt wielki balagan, ktory dla nowych zawodnikow ma bardzo negatywny wplyw.
Podobnie jest z Ramosem, ktory gral w poprzednim klubie zupelnie na innej pozycji niz w Realu.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 mar 2006, 14:56

Baptista żadnych Henryków zastępować nie będzie :lol: Zresztą nawet na miejsce Titiego w szatni Arsenalu nie zasługuje. Baptista mógł grać dla Arsenalu, ale nie zdecydował się to jego problem bo to co teraz wyprawia w Realu to marność nad marnościami i wszystko marność. Jego gra jest żałosna do potęgi. Arsene nie był żadnym jego wielkim zwolennikiem. Chciał go kupić tak samo jak chce się kupować różnycn innych zawodników. Nic poza tym. Normalna sprawa w piłce. Reyes nie odejdzie. Fabregas też nie. Odejdzie Henry i chyba Cole.

Plotki można sobie wymyślać na poczekaniu, ale po co? To tylko przeszkadza i przesłania niektórym faktyczny obraz. Kiedy czytacie na temat kolejnego transferu to najpierw zastanówcie się nad okolicznoścami tegoż transferu i osądźcie wstępnie na ile jest to w ogóle możliwe biorąc pod uwagę racje obydwu stron.

Napisałbym sobie jeszcze El Gooooordoooooooo na koniec, ale nie napiszę tym razem (a przynajmniej nie na koniec).

Fernando
Bestia grał już w Realu chyba na każdej pozycji i można tylko zapytać gdzie grał najgorzej bo nigdzie nie grał nawet przeciętnie. Ja rozumiem, że na Madryckim pastwisku można się zgubić, ale bez przesady. Jeżeli to jest zawodnik światowej klasy to sobie poradzi. On sobie nie radzi. Sevilla to odpowiedni klub dla niego widocznie. Jego gra wzbudza politowanie. Już Gravesinho lepszy bo śmieszny a Bestia to nawet śmieszny nie jest. Ma tylko groźną ksywę, ale to troszki mało.
Zresztą sam Gravesen na jednym z filmików, które zapodałem stwierdził :arrow:
JULIOOOOO!!!!!!! FUEEEEEEERAAAAAAAA!!!!!!
Ostatnio zmieniony 09 mar 2006, 15:00 przez Mentor, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 09 mar 2006, 14:58

Lepszym rozwiazaniem od Portillo, bylby chyba Soldado. Pokazal, ze potrafi, ze pierwsza druzyna to nie za wysokie progi dla niego. Portillo nie przekonuje, zarowno teraz w Belgii, jak i wczesniej w Florentinie. Co do Bestii to poczekajmy do przyszlego sezonu. Wiele razy nie moge patrzec na to jak gra, jak traci pilki, jak niedokladnie podaje, ale dalbym mu jeszcze szanse. Moze jak Real bedzie lepiej poukladany, udowodni, ze jego zakup nie byl bledem. Jesli jednak mialby byc uzyty jako karta przetargowa w sprawie transferu Fabregasa lub Cole'a to pozegnam go bez zalu.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 mar 2006, 15:06

makis pisze:Jesli jednak mialby byc uzyty jako karta przetargowa w sprawie transferu Fabregasa lub Cole'a to pozegnam go bez zalu.
Cesc podpisał długoterminową umowę - i nigdzie się nie rusza z Londynu, tymbardziej teraz, kiedy zaczyna błyszczeć coraz częściej.
Zreszta jakby miał odejśc to już prędzej do Barcy z wiadomych względów.
Fernando pisze: W Sevilli Bestia czarowal, gdyz potrafili nim odpowiednio pokierowac, w Realu panuje zbyt wielki balagan, ktory dla nowych zawodnikow ma bardzo negatywny wplyw.
to niech sobei tam jeszcze poczeka na rewolucję i pokaże co potrafi :wink:

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 09 mar 2006, 16:01

Oczekiwałem spotkania z wielką nadzieją, bo wierzyłem, że w końcu te wielkie bądź co bądź gwiazdy Realu Madryt pokażą swoją klasę i zdołają wyeliminować Arsenal. Zimny prysznic nadszedł dość wcześnie, bo już na kilkanaście minut przed spotkaniem, kiedy to ujrzałem skład awizowany przez Lopeza Caro - Ronaldo na boisku, to jakoś akurat mnie nie zdziwiło, ale postawienie na Salgado i Raula to już była paranoja :twisted: Jeśli Caro koniecznie uparł się, aby grać dwoma napastnikami mógł postawić na Cassano, z kolei Cicinho słaby w obronie jest, ale przy statycznym Beckhamie jego taki gracz jak on jest wręcz niezbędny.

Samo spotkanie Real rozpoczął dość dobrze, ale z minuty na minutę było coraz gorzej. Pierwsza połowa dość wyrównana, choć to Arsenal stworzył lepsze okazje do strzelenia bramki. Real wyglądał jakby miał inicjatywę i tak dalej, ale z tego absolutnie nic nie wynikało, bo oprócz wyśmienitej okazji Ronaldo, tak naprawdę szans na bramkę nie było. W drugiej połowie moja frustracja sięgnęła zenitu, kiedy na boisko wprowadzony został Baptista, a następnie fatalnie (niestety, w swoim stylu patrząc na spotkania na przeciągu ostatnich kilku miesięcy) przestrzelił Raul. Wszyscy doceniają tu kunszt Lehmanna, ale prawda jest taka, że piłka i tak nie wpadłaby do bramki :| Real jeszcze resztkami sił przycisnął w końcówce, ale bezskutecznie.

Podsumowując, piłkarze Realu zagrali moim zdaniem baaardzo przeciętny mecz i to w każdej formacji. Obrona niby zdawała się dość pewna, ale było zbyt dużo indywidualnych błędów, które mogły i nawet powinny skończyć się stratą bramki. W pomocy FATALNIE zagrał Guti, wcale nie lepiej Gravesen, który choć walczył, to fatalnie tracił piłki. Zizou coś tam się starał, ale gra opierała się praktycznie tylko na nim, a Francuz tak szybkiego tempa przez 90 minut po prostu nie wytrzymuje co miało odbicie i w szybkości, i w celności (a raczej jej braku) podań. MIał jedną dobrą okazję, kiedy dostał centrę przed pole karne, ale fatalnie przyjął piłkę. Szkoda, bo kiedyś Zizou trafiłby do bramki jakimś pięknym strzałem. Ale nie można żyć przeszłością. Wracając do poszczególnych piłkarzy, to zarówno Raul jak i Ronaldo zagrali jedno wielkie DNO, to co grał Ronaldo to ja ostatnio widziałem w wykonaniu Grzegorza Rasiaka, nic nie ubliżając Polakowi. Nasz kapitan z kolei biegał, krzyczał i na tym jego rola na boisku się skończyła. No, raz zagrał pięknie piętą do Ronaldo, ale można to nazwać bardziej przebłyskiem i to pojedyńczym niż sytuacją wynikającą z dobrej dyspozycji tego napastnika. Zmiennicy to już tradycyjnie fatalny Baptista, trochę zawiódł mnie Cassano, choć i tak lepiej od Ronaldo. Robinho zdecydowanie za krótko, choć w końcówce mógł strzelić bramkę.

Uff, to tyle odnośnie tego meczu. Mam nadzieję, że połowa piłkarzy z Ronaldo, Beckhamem i Gravesenem na czele zostanie sprzeda, bo póki oni tam są, nie ma praktycznie żadnych szans na to, iż na ich miejsce przyjdą wartościowi gracze :] Zobaczymy, czy odpadnięcie z LM spowoduje zapowiadaną rewolucję. Wątpie, tym bardziej, że Martin wcale nie zamierza rozpisać nowych wyborów, a jako (kolejna już) marionetka Pereza rewolucji raczej nie zrobi. Obym się mylił.

Awatar użytkownika
danon
Skład B
Skład B
Posty: 87
Rejestracja: 03 lut 2006, 16:31
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: danon » 09 mar 2006, 16:03

yazid^ pisze:Oczekiwałem spotkania z wielką nadzieją, bo wierzyłem, że w końcu te wielkie bądź co bądź gwiazdy Realu Madryt pokażą swoją klasę
jak to mówią nadzieja matką... ale podobno(nie widziałem meczu) spotkanie obfitowało w okazje strzeleckie i było bardzo emocjonujące... szykują si rewelacje w Realu...

Awatar użytkownika
franconaldo
Skład C
Skład C
Posty: 74
Rejestracja: 22 kwie 2005, 18:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franconaldo » 09 mar 2006, 16:22

Real w końcówce miał pecha ale miał też dużo szczęścia bo Reyes mało co nie strzelił im gola z połowy boiska. Niedlugo potem Lehmann obronił groźny strzał Robinho. Hmm...piłkarze Realu nawet nie pożegnali się z kibicami..jedynie paru m.in Beckham, Casillas nawet rzucił koszulke i rękawice(jeśli wierzyć Borkowi i Kołtoniowi). W lidze mają 10 pkt. straty do Barcelony i wątpie żeby zdązyli to jeszcze odrobić...no ale Barcelona gra jeszcze w LM i napewno nie będzie się koncentrować wyłącznie na grze w lidze hiszpańskiej. Wracając do wczorajszego meczu to obu zespołom puszczały nerwy, pod sam koniec bardzo brzydkie zachowanie Zidane, a przecież to profesjonalny doświadczony zawodnik... nikt by się tego po nim nie spodziewał...

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Rumeczek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 841
Rejestracja: 20 lip 2005, 11:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rumeczek » 09 mar 2006, 16:25

franconaldo pisze:pod sam koniec bardzo brzydkie zachowanie Zidane, a przecież to profesjonalny doświadczony zawodnik... nikt by się tego po nim nie spodziewał...

w sumie nikt, nie przystoji zawodnikowi klasy światowej takie zachowanie.. ale trzeba też wziąść pod uwagę to iż
franconaldo pisze:obu zespołom puszczały nerwy

oraz to ze Zidane ma już swoje lata i pewnie będzie miał już mało szans na wygranie czegokolwiek więksego w światowej piłce...

Awatar użytkownika
franconaldo
Skład C
Skład C
Posty: 74
Rejestracja: 22 kwie 2005, 18:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franconaldo » 09 mar 2006, 16:30

Masz rację, ale po co się tak denerwował skoro nic tym nie wskórał i tylko jeszcze przedłużył grę? :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”