W obecnej sytuacji już by mnie to nie zdziwiło.
Nie miałem takiej nadziei, tak naprawdę nie popieram ani jednych ani drugich, ale ostatnie 8 lat to już był festiwal gówna, którego nie chciałbym ponownie oglądać. Po prostu uważam, że koalicja ma tyle potencjalnych różnic, że kiedyś powinny one wyjść i spowodować tarcia- pytanie, czy któraś strona potencjalnego sporu byłaby gotowa ustąpić.
Czy zgodnie? To dość dyskusyjna kwestia







