Jak pisałem powyżej, to nieprawda. Taki pogląd funkcjonował przed ułaskawieniem Wąsika i Kamińskiego.Antoni Walendziak pisze: ↑11 sty 2024, 14:33I tu dochodzimy do abolicji indywidualnej. Skad ona sie wziela? Ano stad ze skrajnie upartyjniony TK aby chronic prezydencką decyzję w sprawie A.i K. i broniac te decyzję przed opinią SN wydal swoja opinie ze Prezydent ma prawo zastosowac akt łaski ale tez akt abolicji indywidualnej(i ten drugi akt wpisywalby sie w akt łaski wydany na W. i K.). I jest to przerazajaca opinia, bo co znaczy akt abolicji indywidualnej? Ano to ze osoba objeta takim aktem staje sie nie tylko ułaskawiona przed wydaniem wyroku (czyli tak jak np. W i K.) ale jest całkowicie niewinna nawet przed, uwaga uwaga, przed popelnieniem przestepstwa! Czy otrzymujac akt abolicji indywidualnej np. dzis, jutro mozesz wyjsc na ulice i zrobic najgorsze z mozliwych rprzestepstw a i tak zaden sąd nie moze cie skazac.
No i taki pogląd przyjął SN w swojej uchwale. Pisałem tylko, o tym, że na moment podjęcia decyzji przez Dudę, to nie była kwestia zero-jedynkowa, a część doktryny przychylała się do takiego poglądu (nawet jeżeli teraz się tego wypiera). Nie pisałem, że ten pogląd, wg mnie, co zresztą niewiele znaczy, jest słuszny czy nie. Zastrzeżenia do niego są powszechnie znane i zostały przemielone sto razy.maestro pisze: ↑11 sty 2024, 13:48Jednak jeśli spojrzymy na Konstytucję jako całość, to mamy jeszcze art 10.który mówi o trójpodziale władzy (prezydent jako władza wykonawcza nie powinien tak mocno ingerować w kompetencje władzy sądowniczej) oraz art 45 który daje prawo każdemu obywatelowi do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez sąd.



