Grupa C
Senegal - Gambia 3:0 (Gueye 4' L. Camara 52' 86')
Obrońcy trofeum bez większych problemów pokonali czarnego konia z 2021. Senegalczycy szybko przejęli inicjatywę, a naciskana obrona Gambijczyków łatwo się gubiła - już w 4 min. Mane wyłożył piłkę kompletnie niepilnowanemu w polu karnym Pape Gueye, który uderzeniem w lewy dolny róg otworzył wynik meczu. Szybka utrata gola zmusiła podopiecznych belgijskiego szkoleniowca Toma Saintfieta do bardziej otwartej gry, ale do 25 min. oprócz nieznacznie niecelnego uderzenia Musy Barrowa z rzutu wolnego niewiele zdziałali. Po 25 minutach padła transmisja z powodów pogodowych, więc nie wiem jak wyglądał obraz gry przez resztę 1. połowy, ale w jej doliczonym czasie czerwień obejrzał Gambijczyk Ebou Adams. 2. połowę (transmisja została już przywrócona) Gambia zaczęła dobrze, bo od groźnego strzału wyróżniającego się Musy Barrowa, ale jakiekolwiek nadzieje na ich dobry wynik zostały definitywnie zgaszone w 52 min. - Senegalczycy dwoma podaniami przedostali się pod bramkę Skorpionów, a akcję pewnie wykończył Lamine Camara. Senegalczycy kontynuowali ataki i przeprowadzili jeszcze kilka groźnych akcji, a w 86 min. wynik meczu ustalił pięknym rogalem sprzed pola karnego Lamine Camara (wcześniej efektowna ruleta podającego mu Iliana Ndiaye), zdobywając swojego drugiego gola i obejmując prowadzenie w klasyfikacji strzelców turnieju.
Przez ostatnie parę godzin byłem w podróży, przez co nie obejrzałem meczu Kamerun - Gwinea, a tutaj kolejna niespodzianka, Gwinejczycy w dziesiątkę obronili remis (inna sprawa, że kadra Nieposkromionych Lwów jest trochę w przebudowie).



