Dajcie spokój z tym Lopeteguim. Miał dwa świetne sezony w Sewilli, ale jak przestało żreć to z kolei zostawił ich w strefie spadkowej.
Reszta jego kariery to różne odcienie porażki. W Porto słabo, w Madrycie katastrofa, w Wilkach do zapomnienia. Przygoda z reprezentacją wyglądała ciekawie ale trenerów topowych kadr ocenia się przez pryzmat wielkich turniejów a na takowym Lopeteguiego nigdy nie było po tym kuriozalnym zwolnieniu w 2018 roku.
Inna sprawa, że ogólnych zachwytów nad Mottą też specjalnie nie rozumiem. Widziałem niewiele ale jakąś piękną grą mnie nie urzekli. Na papierze to 6 miejsce (a przez moment chyba nawet było 4?) oczywiście wygląda świetnie, ale w Serie A jest w tym sezonie straszny ścisk. Między 5 a 10 miejscem jest ledwie 6 punktów różnicy więc wersja ze szklanką w połowie pełną brzmi tak że Bologna jest jeden dobry mecz od walki o TOP 4 ale w wariancie pesymistycznym są jeden słaby mecz od środka tabeli.
Także z przymierzaniem Motty do większych klubów to bym zaczekał do finiszu rozgrywek. Jak zakwalifikuje się do Europy to sztos, ale równie dobrze może się okazać że gościa przymierzają do Milanów i Barcelon tego świata, a jego wyniki to 16 miejsce ze Spezią i 9 z Bologną.



