Dokładnie tak, pewnie z tego też wynika otyłość. Zresztą, o czym mówimy, jak byłem ostatnio ze znajomymi w knajpie i tam desery wyglądały tak:

Ludzie to normalnie zamawiają i jedzą sami
Natomiast drogo też jest w sklepach, za warzywa i owoce płaci się krocie, za to dużo taniej jest pójść do zamrażarek i kupić gotowce. W supermarketach jest rząd np. 8 zamrażarek wypełnionych pudełkowym żarciem. Ultra przetworzonym. Ale taniej to jeść niż gotować samemu z produktów, więc biedniejsi oraz leniwi to kupują i wpierdzielają. Dodać do tego to, że wszędzie trzeba dojeżdżać autem i chodzenie pieszo to tylko w kilku metropoliach kraju i mamy receptę na tragedię zdrowotną gotową.
W Whole Foods dobra bagietka kosztuje $4 a chleb $6. Natomiast ostatnio w okolicy pojawił się Lidl i wprowadził europejskie zwyczaje i ceny - za dobry bochenek chelba w Lidlu płacę $3,99 a za francuską bagietkę $1,99. Nigdzie tak dobrego pieczywa i w tak dobrej cenie nie dostanę. Koledzy którzy mnie odwiedzali z Polski mówili, ze pieczywo w naszym lidlu lepsze, niż w Polsce. Bo pewnie w Polsce idzie na masówkę, a tu robią za świetną piekarnię.



