W większość ma on wiernych i bardzo spokojnych kibiców. Wiadomo jednak, że w każdej grupie są czarne owce.
Niestety tych czarmych owiec przy ulicy Kałuży jest dużo-zbyt dużo.
Pierwszą i najważniejszą owcą, owcą najbardziej czarną, jest niejaki Janusz Filipiak.
Naprawdę nie rozumiem, jak człowiek o tak ograniczonych horyzontach myślowych, tak zamknięty na dyskusję, zamknięty na wszystko inne, poza przytakiwaniem jego poglądom, chce uchodzić za intelektualistę.
Po dzisiejszym wywiadzie udzielonym Szymonowi Jadczaskowi, przestałem mieć jakiekolwiek wątpliowośći, co do tego, czy pan Filipiak może zmienić coś w swoim myśleniu, w swoim postępowaniu.
Po przeczytaniu tego wywiadu, mam wrażenie, że do Filipiaka nic nie dociera, że jest on całkowicie zamknięty w jakimś świecie własnych iluzji.
Czy klub nie jest w stanie poradzić sobie z 150 osobową grupą bandytów, jak twierdzi Filipiak? Absolutnie nie jest to prawda.
Jest monitoring-każdego z tej grupu można rozponzać i wręczyć jakże miły prezent w postaci zakazu wejścia na stadion-po prostu przed wpuszczeniem na obiekt, każdy byłby sprawdzany i osoba figurująca w szcownym gronie ,,Tych klientów nie obsługujemy"-nie weszłaby na stadion.
Czy to takie trudne? Tak zrobiono w Kielcach po rasistowskich zachowaniach części kibiców i nie było żadnych problemów z realizacją tego stadionowego zakazu.
Ten fragment wywiadu, rozbroił mnie całkowicie.pan Filipiak pisze:policja. Zorganizowaliśmy przetarg na ochronę i większość firm ochroniarskich z tego przetargu zrezygnowała. Nie ma agencji ochroniarskiej w Krakowie, która chciałaby się podjąć zadania ochrony Cracovii. Od obecnej firmy, gdy wymagamy wysokiej jakości usługi, słyszymy, że jak będziemy naciskać za mocno, zrezygnuje. Jej pracownicy się boją.
Nie wierzę-nigdy nie uwierzę w to, że agencja ochraniarska boi się wypłeniać zadania, do których jest powołana.
To tak jakby pilot bał się latać samolotem, albo lekarz mdlał na widok krwi, czy pływak lękający się wody.
W agencji ochroniarskiej nie pracują przecież ludzie, którzy idą tam by miło sobie spędzić czas przy herbatce i ploteczkach, jak ludzie pracujący w biurze. Tam pracują ludzie po niemal wojskowym przeszkoleniu, którzy dobrze wiedzą, że decydując się na zawód ochroniarza, narażają swoje zdrowie, a nieraz i życie.
Czy gdy będzie napad na bank-grupa bandytów z bronią zaatakuje placówke bankową, to ochrona powie,,Panowie-proszę rabować. My się was boimy i nie będziemy bronić banku".Przecież to absurd.
Ochrona ma wtedy wyjąć broń i walczyć z napastnikami-po to w końcu jest.
Tak się prawie zawsze dzieje i nie słyszałem o przypadku, by ochroniarze powiedzieli sobie-odpuszczamy, a niech rabują.
Taka sama sytuacja powinna być na stadionie. Ba-tu jest o wiele łatwiej niż przy ochronie banku, czy przewozie pieniędzy.
Kibice piłkarscy w Polsce nie dysponują bronią palną, a bandycu napadający na banki-tak.
Jaki jest więc problem, by przy pomocy dostępnych środków- spacyfikować grupę kibiców.
Oczywiście nie chodzi tu o strzelanie do nich-ale daję głowę, że gdyby stadionowi kozacy zobaczyli przed sobą grupę 100 uzbrojonych ochroniarzy, nie wachających się interweniować-szybko przestaliby udawać kozaków i niejeden dres-kibic popędziłby do domku.
A jeżeli jest rzeczywiście tak jak mówi Filipiak-to niech poda publicznie nazwy tych agencji ochraniarskich, które rzekomo boją się 150 młokosów .
Ogólnie cały wywiad jest jedną wielką groteską-ochraniarz nie reaguje bo się boi -to ja się pytam co to za ochraniarz?
Czy ochraniarz myśli, że idąc do tej branży, będzie walczył z 70letnimi staruszkami i dziećmi z przedzkola? No, chyba nie.
Dlatego absolutnie nie wierzę słowom pan Filipiaka.
Nie wierzę jego sczerym intencjom, nie wierze w to, że chce coś zmienić, nie wierzę , ze chce by Cracovia zagrała w pucharach-wierzę tylko w to, że chce jak najmnijeszym kosztem, marnymi groszami rzucanymi dla klubu Cracovia, uchodzić za jej wybwiciele i kogoś komu ona tak wiele zawdzięcza.
Uważam, że Cracovia powinna zacząć szukać poważnego sponsora , kogoś kto myśli poważnie -kogoś kto nie ma tytułu profesorskiego, ale komu zdroworozsądkowe myślenie nie jest obce, jak niestety jest obce obecnemu prezesowi.



