No tak właśnie myślałem że ten Harry Kane jest przekleństwem Arsenalu. I gdyby nie on to spokojnie w tej parze mógłbym na Arsenal postawić, ale liczę że wielki Kiwior powstrzyma napadziora z Anglii (o ile ten czasami spróbuje wybrać się prawym skrzydłem). Tak czy się ja zdecydowanie stawiam na angielski półfinał.
Tak jak w drugiej połówce liczę że PSG po kolei (w drodze do finału) ogra dwa hiszpańskie kluby.



