Bramki dla nas strzelali Pires, Adebayor oraz Hleb. Mnie szczególnie ucieszyła bramka tego ostatniego- po dość słabych występach widać że powoli odzyskuję dawną formę.
Mecz nie stał może na najwyższym poziomie, ale widać było przewagę Kanonierów. Znów świetne występy zaliczyli Henry i Fabregas. Widać że nasz młodzian przywykł już do swojej niezwykle trudnej roli na boisku
Pozostaje nam czekać na koniec meczu Tottenhamu. Dobrze by było gdyby dziś polegli z Birmingham choć i remis by mnie satysfakcjonował. Jak narazie jest remis i miejmy nadzieję że tak zostanie



