No ale analogiczna sytuacja by była, gdyby kogoś partnerkę/żonę/dziewczynę/konkubinę ktoś nazwał mężem, wziął za faceta.
Chyba jednak są tacy co by się obrazili
Chyba tożsamość płci biologicznej to dla prawicowych polityków rzecz niekwestionowana, a tutaj nagle faceta, którym jest Biedroń chłop nazywa czyjąś "żoną".
Co nie zmienia faktu, że Śmiszek z tą swoją egzaltacją też mógł wyluzować i po prostu dyskutanta wyśmiać, a nie wyzywać od kretynów.
Ale generalnie program Gozdyry jest mocno nakręcany pod awanturę. Po cholerę ona zaprasza czterech gości do programu, ledwo się mieszczą przy tym stole. Nie lepiej najpierw zawołać dwóch, podziękować, potem następnych dwóch? W tym samym czasie Olejnikowa w TVN 24 gada zazwyczaj z jedną osobą, czasem dwoma.
Kiedyś Gozdyra zawołała do programu transseksa Rafalala czy jakoś tak, a przeciwko niemu Artura Zawiszę. Najbliższa była to bójki sytuacja jaką widziałem w programie publicystycznym.



