Cai pisze:Zgodzę się że Baraja nie gra już na takim poziomie, do jakiego przyzwyczaił nas jakieś 2 lata temu, ale w porównaniu do jego poprzednich występów z Racingiem czy Realem, zaprezentował się wczoraj bardzo przyzwoicie.
Owszem zgadzam się, ale nie wiem czy to jest powód do hurraoptymizmu. Ogólnie występ Baraji bez rewelacji, ale strasznie szkoda mi tej sytuacji z drugiej połowy, która mogła nam załatwić trzy punkty i wyprzedzenie Realu. Rzeczywiście Baraja zagrał bardziej z przodu, gdyż co by nie mówić ma większe do tego predyspozycje niż Albelda. Zresztą troche to było wymuszone rozwojem wypadków na boisku (jeszcze raz dzięki o wielki Angulo), gdyż bez niego mielibyśmy do gry w ataku tylko dwóch piłkarzy - Pablo oraz El Guaje. To stanowczo za mało aby wyprowadzać kontry i czymś zaskoczyć bądź co bądź solidną obronę Villarealu.
Cai pisze:Wracajać do Aimara to bandyci z Vilarrealu ostro go wczoraj wykosili, przez co na pewno nie zagra z Sevillą. Trochę mnie to martwi , bo bez niego nasza siła ofensyna maleje niemal do zera ( jedynie Villa coś moze zdziałać, potrzebuje jednak wsparcia). Miejmy nadzieję, ze Pablito wróci do gry już niedługo i pomoze nam odzykać to co nam się należy, czyli wicelidera
Niby wydawało się, że kadra jest silna, a tutaj pare urazów i nie ma kim grać. O ile jeśli chodzi o obronę to pod nieobecność Ayali na niezłego grajka wyrobił się Albiol i ta formacja nieźle sobie radzi (dowodem niech będzie kilka spotkań pod rząd bez straty gola) tak w ataku nie jest za ciekawie. No bo kto niby ma zastąpić teraz Pablo? Mista?! Bez przesady. Kluivert?! Jeszcze gorzej...Przydałby się jakiś solidny zmiennik oraz oczywiście jakiś prawoskrzydłowy z prawdziwego zdarzenia, bo śmiem twierdzić, że Angulo i Rufete nawet z tym tarciem chrzanu mieliby problemy...


