Wkurzyl mnie wczoraj ten sedzia z Rumunii. Ktokolwiek go wyznaczyl popelnil blad.
Facet nie ogarnal rangi wydarzenia. Stawka byla wiadoma i mozna bylo sie spodziewac ze nikt nie odpusci beda mocne starcia bedzie goraco. Sedzia pewnie chcial natychmiast wprowadzic dyscypline karajac tak szybko zoltkiem Baraka chociaz mogl mu po prostu dac ostrzezenie i wyszlo fatalnie bo za to nadepniecie juz musial dac druga zolta (albo wcale nie musial moze @Magnum mi naswietli wytyczne w tej kwestii). Potem juz mielismy typowy efekt kuli snieznej i skonczylo sie to absurdalna liczba kartek az sie Lahoz przypomnial swiec panie nad jego dusza.
Sytuacja o tyle smieszniejsza ze potem czlowiek wlacza Copa America i tam jak nie urwie nogi to kartki nie ma. Zupelnie inny swiat. I zeby nie bylo zdecydowanie wole styl sedziowania taki jaki mamy w Europie ale sedzia musi czuc gre i troche myslec na tym boisku.


