Plus sto. Trochę więcej agresji, darcia pizdy na siebie i futbol byłby piękniejszy.
W ogóle zdałem sobie sprawę, że Costa to ten sam bramkarz który dał jeden z gorszych występów bramkarskich ostatnich lat jakie widziałem. Tzn. może za dużo ale fatalny był jak graliśmy raz z Porto na wyjeździe, jakieś 1-5 chyba było. No ale już tego nie widać.
e: o, mam. może trochę za dużo powiedziałem ale oprócz bramek to jak pamiętam nieźle odpierdalał XD



