Tylko że jak w sobotę przegra drugi finał z rzędu, to zostanie największym frajerem.
No właśnie, jest jeszczę klątwa Harry'ego...
Tyn razem więc nasza reprezentacja ciut słabiej niż na Mundialu, bo tam przegrywaliśmy z finalistami turnieju, a tu jedynie z brązowymi medalistami (choć de facto tylko z jednym).



