Martin Pellegrino pisze: Może nie miarą szacunku dla ludzi, ale dla kibica na pewno. Sezonowe kibicowanie zespołom, które obecnie grają na wysokim poziomie jest trochę sztuczne. Najważniejsze jest żeby być z klubem na dobre i na złe
A mi sie wydaje że najwazniejsze jest czerpanie radości z tego co sie oglada. Wiadomym jest że nie wypada zmieniac pogladow i upodoban jak rekawiczek ale nie jestem typem człoweika który przełknie x wielkich zawodów z rzędzu gdzie x e Z13. Do mnei to po prostu jakoś nie trafia , że jak sie najpierw kibicuje jednej druzynie przez jakiś czas (załóżmy na to 2 lata) a później innej bo jej gra nam się spodobała jest jakies złe, ba godne potepienia wrecz patrzac na czesc wypowiedzi tu , ale moze to dlatego ze nie kibicuje druzynom z Mediolanu bo tam faktycznie to przywiazanie w genach chyba przechodzi
Polacy nie gesi własne kluby maja, może xle graja ale można sie pocieszyc jak czasem cos ugrająGdyby w Polsce był jakiś klub, któremu możnaby kibicować to i owszem. Ja nie pochodzę z Warszawy czy Krakowa gdzie można komuś kibicować. Wybacz, ale nie kręci mnie oglądanie meczy 2 lub 3 ligi gdzie poziom jest żałosny.
Pochodze z miasta świetej rozgłosni wiec z takimi opiniami ostroznie bo jacys konfidenci moga ptrzec mi w monitorMartin Pellegrino pisze:Gorzej Laughing PiSomania



