A teraz już fakty: Henry zagrał świetnie. Może na początku miał parę głupich strat, niecelnych podań, ale za to druga połowa palce lizać. Cały czas świetnie obserwował przebieg gry, nie przetrzymywał bezsensownie piłki, dużo podawał. Jak się nadarzyła okazja to strzelał, co zaowocowało bramką
Komentator [*]
Choć nie- jedno stwierdzenie mi się podobało- "Lehmann najwyraźniej już bardzo zmarzł bo jakoś słabo wygląda"



